Lzdiofjsd
 
HomeHome  CalendarCalendar  FAQFAQ  SearchSearch  MemberlistMemberlist  UsergroupsUsergroups  RegisterRegister  Log in  

Share | 
 

 Tesco

Go down 
AuthorMessage
sarah

avatar

Posts : 387
Join date : 2011-11-10
Age : 26

PostSubject: Tesco    Wed Nov 23, 2011 3:37 pm

przyszła z marlonem na zakupy jedzenowie. kręcili się po sklepie, ona wkładała do koszyka jakieś produkty na kolację. akurat byli w alejce z alkoholem, więc wybierała winko - no to co weźmiemy, hm? - zapytała przeglądając różne etykietki i kolory win.
Back to top Go down
View user profile
marlon

avatar

Posts : 429
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: Tesco    Wed Nov 23, 2011 3:51 pm

chciał powiedzieć, że chce rybę ale ryba śmierdzi więc ugryzł się w język. miał ochotę na jakiś serek twarożkowy ale kanapek jeść nie będą więc znowu się opanował.
- weźmy frytki - powiedział na stoisku z winami, to był cały marlon xd - może białe albo czerwone? czy wolisz różowe? - spytał i podrapał się po podbródku po czym zastanowił się głęboko, nie miał pojęcia które mógłby wybrać. był zielony w winach, za to obeznany był w whisky i innych trunkach tego typu.
Back to top Go down
View user profile
sarah

avatar

Posts : 387
Join date : 2011-11-10
Age : 26

PostSubject: Re: Tesco    Wed Nov 23, 2011 3:55 pm

- ehh - mruknęła i wybrała czerwone pinot noir, które jej smakowało bardzo. więc uśmiechnęła się do niego, wkładając wino, a nawet dwie butelki do koszyka. jeszcze mieli parę rzeczy do kupienia, więc trochę sobie pochodzą. rozejrzała sie dookoła, wyszli z alejki - chcesz frytki? ojejku - powiedziała idąc po te frytki, aż przez przypadek wpadła na jakiegoś kolesia. a teraz uwaga zonczek. wpadła na swojego ojca, z jakąś kobietą a z nimi był młody chłopak góra 18 lat wyglądający jak idealnie jak sahores. więc sarah az się cofnęła, ale było za późno, tatuś ją zaczął przytulać i kazał przywitać się jej z rodziną, znaczy jego nową rodziną. aż ja wcięło kiedy podszedł do nich mathias.
Back to top Go down
View user profile
marlon

avatar

Posts : 429
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: Tesco    Wed Nov 23, 2011 3:58 pm

pewnie marlon założył adidaski żeby zdążyć latać za sarą bo niestety już to wiesz, ale nie był za dobry w bieganiu, zwłaszcza za taką sarenką ale jakoś dawał radę. w ręku miał pewnie serek brie czy coś w tym stylu, coś małego i gdy zobaczył sarę gadającą z jakimiś ludźmi podszedł i miał taką niewinną minkę! nie chciał nic mówić, powiedział tylko dzień dobry a jego oczy mówiły, że niczego nie ogarnia. włożył do koszyczka serek i ścisnął za dłoń sarę. był przerażony ale nie aż tak jak ona
Back to top Go down
View user profile
sarah

avatar

Posts : 387
Join date : 2011-11-10
Age : 26

PostSubject: Re: Tesco    Wed Nov 23, 2011 4:02 pm

wyrwała rękę bo zaczęła się kłótnia między nią a ojcem, aż się mała sara zdenerwowała i zaczęła machać na niego rękoma, jej brat nie ogarniał tak samo jak marlon, a nowa kobieta znaczy no matka jej brata zaczęła ich uspokajać. sarah była wybuchowa jeżeli chodzi o ojca. zaczęli na siebie krzyczeć dośc poważnie, ojciec zaczął wypominać sarze że to wszystko przez nia, a ona zaczęła wytykać ojcu to samo. zaczęło się robić bardzo niefajnie, mathias złapał więc za ręce sary żeby przestała się rzucać a ojca uspokoiła jego kobieta. przez moment się uspokoiło ale potem ta kobieta zaczęła rzucać się na sarę. a tego już było za wiele, więc wybuchła kłótnia między wszystkimi, huehue. aż ochrona przyszła.
Back to top Go down
View user profile
marlon

avatar

Posts : 429
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: Tesco    Wed Nov 23, 2011 4:04 pm

marlon pewnie próbował odsunąć jej brata od jej osoby i pewnie zmarszczył nieprzyjemnie brwi, przez co wyglądał groźnie i mógł coś mu zrobić jak będzie tak blokował sarę i coś tam.
- chodźmy - powiedział głaszcząc ją delikatnie po włoskach i wziąć w jedną ręką jej dłoń ale potem ją objął by poczuła się lepiej, w drugiej miał zakupy za które szybko zapłacili - lepiej się czujesz, kochanie? jejku - powiedział i pocałował ją w czoło i przytulił do siebie - wszystko będzie okej, kwiatuszku - powiedział czule do niej i pocałowal w skroń.
Back to top Go down
View user profile
sarah

avatar

Posts : 387
Join date : 2011-11-10
Age : 26

PostSubject: Re: Tesco    Wed Nov 23, 2011 4:08 pm

była wściekła, wiedziała że ojciec, tamta kobieta a w szczególności mathias ich obserwują, bo wyszli też ze sklepu. nagle podszedł do nich jej brat, przeprosił za tamtą sytuację. serio wyglądał jak sahores, więc sarah po tych przeprosinach nagle zgłupiała że jej brat jest całkiem miłym chłopakiem. westchnęła cicho i tylko pokiwała głową na zgodę, może nawet obiecali sobie że kiedyś się spotkają, poza tym przecież będa razem mieszkać. więc uspokoiła się trochę, ale nie chciała byc teraz przytulana, ani nic takiego, musiała sama ze sobą ochłonąć. usiadła na pierwszej lepszej ławce i zapaliła papierosa - nie, nie jest w porządku, nie będzie w porządku. muszę pomyśleć - powiedziała spokojnie, zaciągając się papierosem, układała sobie wszystko w głowie i zadzwoniła do mamy.
Back to top Go down
View user profile
marlon

avatar

Posts : 429
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: Tesco    Wed Nov 23, 2011 4:11 pm

marlon był cichutko już, nawet, jak jej braciszek znaczy mathias do nich podszedł. ogólnie to czuł się teraz jak tragarz, bo przecież miał teraz za zadanie tylko nosić zakupy. trochę mu było smutno, bo chciał pocieszyć sarę, jednak ona była tak zdenerwowana że nie mógł jej objąć bo ona uciekała i tyle było z jego czułości, a starał się. no nic. patrzył na nią i rozumiał to zdenerwowanie. obserwował jej bladą i smutną twarzyczkę i nie przeszkadzał jak rozmawia ze swoją matką. pewnie sam popstrykał parę smsów bo nie miał co robić. smutno tak teraz ;c
Back to top Go down
View user profile
sarah

avatar

Posts : 387
Join date : 2011-11-10
Age : 26

PostSubject: Re: Tesco    Wed Nov 23, 2011 4:15 pm

była zła, nawet może się trochę popłakała jak opowiedziała mamie przez telefon co się stało kiedy spotkała ojca, jego kobietę i swojego brata. było jej tak teraz koszmarnie źle z tym a sama nie wiedziała co ma zrobić. zawsze z takimi problemami radziła sobie sama, kiedy było jej bardzo niedobrze siedziała sama i myslała, może to dlatego nie była przyzwyczajona do takiego przytulania. skończyła rozmowę i poczuła się beznadziejnie. zaciągnęła się ostatni raz papierosem i zgasiła go - chyba pójdziemy juz do domu, nie? nie będziemy tak tutaj siedzieć - zauważyła poprawiając włosy - mam ochotę na odprężającą kąpiel w wannie - westchnęła, opierajac głowę na ręce - pomogę ci z tymi zakupami - wzięła od niego jedną siatkę i pocałowała go w policzek.
Back to top Go down
View user profile
marlon

avatar

Posts : 429
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: Tesco    Wed Nov 23, 2011 4:17 pm

zabrał jej od razu te siatki.
- ja je wezmę. no chodźmy no. - powiedział też już wkurzony że go odtrącała i zacznij u nich.
Back to top Go down
View user profile
Sponsored content




PostSubject: Re: Tesco    

Back to top Go down
 
Tesco
Back to top 
Page 1 of 1
 Similar topics
-
» Residents of UK's most expensive town boycott Tesco
» Cigarettes banned from open display
» Book on Maddie tops the paperback charts
» McCanns Admit Maddy May Be dead
» EVER SEEN ANY DAFT OFFERS?

Permissions in this forum:You cannot reply to topics in this forum
Lizbona :: MIASTO :: Zakupy-
Jump to: