Lzdiofjsd
 
HomeHome  CalendarCalendar  FAQFAQ  SearchSearch  MemberlistMemberlist  UsergroupsUsergroups  RegisterRegister  Log in  

Share | 
 

 bast

Go down 
Go to page : 1, 2  Next
AuthorMessage
bastien

avatar

Posts : 139
Join date : 2011-11-10

PostSubject: bast    Thu Nov 10, 2011 8:20 pm

king
Back to top Go down
View user profile
aimee

avatar

Posts : 143
Join date : 2011-11-12
Age : 25

PostSubject: Re: bast    Mon Nov 14, 2011 5:42 pm

mam nadzieję, że ślady jego zdrad posprzątane, bo oto wchodzi i ona. wyjątkowo zła i zmęczona, właśnie wróciła z zajęć i spotkala ją niespodzianka. zapukała dwa razy.
Back to top Go down
View user profile
bastien

avatar

Posts : 139
Join date : 2011-11-10

PostSubject: Re: bast    Mon Nov 14, 2011 5:49 pm

ajć, już się boje ;c mieszkanie bastiena było w idealnym ładzie, bo dzisiaj rano była pokojówka i posprzątała, gdy on kisił się na wykładał. całe szczęście, że w poniedziałki miał od ósmej do dwunastej, więc od dawna był już w domu i odpoczywał po męczącym weekendzie. nie spodziewał się nikogo, więc był w samych bokserkach, bo tak miał w zwyczaju. nie fatygując się, żeby się ubrać zwlókł się z kanapy, na której oglądał mecz koszykówki i poszedł otworzyć. uśmiechnął się na widok aimee. - cześć, słońce - nachylił się nad nią i pocałował ją w policzek, po czym wpuścił do środka, gdzie dopiero teraz zobaczył jej zły wyraz twarzy ;c
Back to top Go down
View user profile
aimee

avatar

Posts : 143
Join date : 2011-11-12
Age : 25

PostSubject: Re: bast    Mon Nov 14, 2011 5:53 pm

rzuciła pewnie swoją torbę gdzieś-tam, thank god, że nie miała tam nic szklanego bo chyba by się roztrzaskało na połówki i pokojówka znów by musiała przyjść.. albo obydwoje się by pokaleczyli zbierając szkło a ona by szlochała, że ma oblane książki, sad;c pewnie miała całe mokre ubranie, znaczy spodnie i dlatego tak reagowała.
- no zobacz, jak ja w ogóle wyglądam! - powiedziała wściekła zdejmując seksownie i szybko kurtkę i buty, po czym popatrzyła na swoje rurki i pomyślała, że wygląda jak zmokła kura. - jezu, gdzie masz jakiś ciepły grzejnik - pewnie macała każdy kaloryfer i zdjęła spodnie by je tam położyć - jakieś chłopaki mnie oblali wiadrem zimnej wody, rozumiesz? zabiję się - podskakiwała śmiesznie ale była zdenerwowana.
Back to top Go down
View user profile
bastien

avatar

Posts : 139
Join date : 2011-11-10

PostSubject: Re: bast    Mon Nov 14, 2011 6:00 pm

spojrzał za torbą, która z hukiem wylądowała na szafce w przedpokoju i zmierzył aimee wzrokiem, żeby oszacować jej stan, który był wręcz tragiczny.
- wszystkie grzejniki są ciepłe - powiedział inteligentnie, za co zaraz zbeształ się w myślach. - wiadrem wody? co za idioci - stwierdził, starając się nie zrobić mało inteligentnej miny, bo wydawało mu się, że ludzie nie są, aż takimi idiotami. no, cóż. - czekaj. zaraz dam ci coś suchego - uśmiechnął się do niej pociesznie i pocałował ją w czółko, po czym pociągnął ją do sypialni, gdzie dał jej ręcznik, żeby mogła się wytrzeć i ciepłą bluzę, ale taką bez zamka. - zrobię ci herbaty, hm? - to raczej było retoryczne pytanie, bo zaraz potem już go nie było w sypialni.
Back to top Go down
View user profile
aimee

avatar

Posts : 143
Join date : 2011-11-12
Age : 25

PostSubject: Re: bast    Mon Nov 14, 2011 6:04 pm

pewnie usiadła ukręcona ręcznikiem na kanapie i założyła bluzę, po czym rozwaliła się na kanapie a głowę oparła na podusi, która była taaaka miła w dotyku że aimee nie mogła się oprzeć i ukradła ją chwilowo bastienowi ;d
- nie wiem, kto to był.. kto sobie takie żarty robi - powiedziała smutno i wszystko ją bolało bo szybko chciała iść do domu, do którego miała kawałek ale po drodze wstąpiła do bastiena bo było bliżej a drżała z zimna - jesteś kochany, chętnie. dzisiaj praktycznie mało piłam, jezu, jestem taka zdenerwowana! - powiedziała i oglądała razem z nim ten mecz. znaczy nie przełączała programu
Back to top Go down
View user profile
bastien

avatar

Posts : 139
Join date : 2011-11-10

PostSubject: Re: bast    Mon Nov 14, 2011 6:09 pm

wręczył jej ciepłą herbatkę i usiadł obok niej, objemując ją ramieniem i całując w skroń.
- ludzie są niepoważni - stwierdził, jakby on nie miewał takich głupich pomysłów, na szczęście nie o tej porze roku i właściwie to raczej nie w tym przedziale wiekowym. jego bywały bardziej wyrafinowane, jak na przykład kradzenie plakatów koncertu jakiegoś zespołu, bo kolega stwierdził, że musi go mieć. - dobrze, że przyszłaś do mnie, bo zamarzłabyś po drodze - powiedział troskliwie i pogłaskał ją po włoskach. - wracasz prosto z zajęć? chcesz coś do jedzenia? - zapytał, bo martwił się o nią, oj oj!
Back to top Go down
View user profile
aimee

avatar

Posts : 143
Join date : 2011-11-12
Age : 25

PostSubject: Re: bast    Mon Nov 14, 2011 6:12 pm

pewnie zmarszczyła brwi i była naprawdę nie w humorze, po czym uśmiechnęła się do niego łagodnie i spojrzała
- nie, dziękuję. jadłam na stołówce. i tak, prosto z zajęć, musiałam lecieć do biblioteki po historię hiszpanii i ta bibliotekarka szukała tego szmat czasu - skarzyla sie i naburmuszyla, po czym napila sie herbatki - a ty co dzisiaj robiles? tez pewnie na wykladach byles.. jezu, jestem taka zmeczona, bast - powiedziała i odłożyła kubek by się do niego przytulic, bo tesknila za nim okropnie. ale nic do niego nie mowila juz
Back to top Go down
View user profile
bastien

avatar

Posts : 139
Join date : 2011-11-10

PostSubject: Re: bast    Mon Nov 14, 2011 6:19 pm

skrzywił się, bo jedzenie na stołówce nie było wymarzonym obiadem, aka kolacją jak dla bastiena, ale skoro nie chciała, to nie miał zamiaru jej niczego wpychać na siłę. błądził nosem po jej szyj, kiedy tak się skarżyła, a na koniec pocałował ją przelotnie, wręcz musnął wargami szyję tuż przy uchu.
- mogłaś mi powiedzieć. moja babcia posiada wszystkie książki dotyczące hiszpanii - powiedział jej, bo pewnie jego babcia za młodu była mega fanką hiszpanii i nawet studiowała jakiś ciekawy kierunek związany z tym krajem. - musiałem wstać na ósmą, ale poza tym to mój dzień był całkiem udany. żadnych nieprzyjemnych niespodzianek - uśmiechnął się niewinnie i objął ją, całując w nosek. - możesz zostać u mnie na noc, aim - zaproponował, zawijając sobie kosmyk włosów aimee na palec.
Back to top Go down
View user profile
aimee

avatar

Posts : 143
Join date : 2011-11-12
Age : 25

PostSubject: Re: bast    Mon Nov 14, 2011 6:22 pm

rozpromieniała na myśl, że może dzisiaj tutaj się zatrzymać i w ogole, jutro pewnie zrobi sobie wolne od zajęć i wyleży się w łóżku z bastienem. to było to, czego teraz w tej chwili potrzebowała! ah ah ;d
- oj, nie ma sprawy. mam już te książki, więc dziękuję - powiedziała za samą jego chęć do pożyczenia. - a ja też miałam na ósmą i jestem wykończona, poza tym siedziałam do 16 i wszystko mnie boli.. jeszcze nastalam sie w tej bibliotece grrr - wsciekla sie slodko - hm, no dobrze zostane, ale jesli tylko mi pokazesz jak bardzo tego chcesz! - powiedziala intrygujaco
Back to top Go down
View user profile
bastien

avatar

Posts : 139
Join date : 2011-11-10

PostSubject: Re: bast    Mon Nov 14, 2011 6:33 pm

bastien pokazał aimee jak bardzo chcę, żeby została i została, więc spędzili miły wieczór na macanku, a później poszli spać ;x
Back to top Go down
View user profile
aimee

avatar

Posts : 143
Join date : 2011-11-12
Age : 25

PostSubject: Re: bast    Sat Nov 19, 2011 9:04 pm

przyszli do niego, bo on ma tutaj cały zestaw swoich plastrów i rzeczy potrzebnych do zrobienia opatrunku, pewnie aimee mu kazała kupić. oczywiście, w jego królestwie mieścił się mały komplecik prezerwatyw, na to też trzeba zwrócić uwagę. przyszli i aimee była zmęczona odrobinę, więc jak zobaczyła kawałek łóżka to usadziła tam swoją pupcię.
- no, to chodź, zmienię - powiedziała i w kilka minut zmieniła bastienowi wszystko, na koniec jeszcze pocałowała go w tamto miejsce, by się szybciej goiło... to było takie odruchowe i po prostu się martwiła - musisz uważać przy myciu zębów i w ogóle przy myciu. bo jak zmoczysz to będzie ci schodził - powiedziała i pogłaskała go po policzku.
Back to top Go down
View user profile
bastien

avatar

Posts : 139
Join date : 2011-11-10

PostSubject: Re: bast    Sat Nov 19, 2011 9:16 pm

przyniósł z apteczki z łazienki cały arsenał opatrunków i usiadł obok aimee na łóżku. grzecznie siedział, kiedy mu je zmieniała i nie wydał z siebie żadnego dźwięku, gdy przez przypadek uraziła jego nos. to było całkiem urocze, kiedy tak go pocałowała, dlatego też uśmiechnął się czule do aimee.
- to będzie trochę trudne.. - powiedział w sprawie niezamoczenia opatrunku, skoro właściwie cały czas ma w kontakt z wodą, ale wiadomo! nie ma rzeczy niemożliwych, bastien coś wymyśli, żeby nie zamoczyć (opatrunku i nie tylko xd). - zostaniesz na noc? - zapytał, całując ją przelotnie w skroń, po czym położył się na łóżku. sam był okropnie zmęczony, a kac wcale nie dawał mu spokoju.
Back to top Go down
View user profile
aimee

avatar

Posts : 143
Join date : 2011-11-12
Age : 25

PostSubject: Re: bast    Sat Nov 19, 2011 9:20 pm

siedziała patrząc się na niego, jak leży obolały, praktycznie to po niczym! chciała, by wszystko im się układało, a on niczego nie spieprzył, po czym przysunęła się do niego i pogłaskała po policzku.
- no wiem, wiem, ale postaraj się.. po południu też ci zmienię, lub wieczorkiem. jak chcesz, mogę zostać - powiedziała przejeżdżając po jego torsie, który nadal był zakryty koszulką, po czym wyjęła telefon bo dostała smsa od mamy, że musi jej pomóc w czymś i pewnie jutro zagości u swojej mamy. - zrobić ci coś? na co masz ochotę? - zapytała kierując całą uwagę na niego po tym, jak odpisała na sma.
Back to top Go down
View user profile
bastien

avatar

Posts : 139
Join date : 2011-11-10

PostSubject: Re: bast    Sat Nov 19, 2011 9:32 pm

- no, okej. postaram się - uśmiechnął się prawokącikowo, trochę dziarsko. - jasne, że chcę, żebyś została - uśmiechnął się do niej seksownie i cmoknął ją w usta. równie szybko jego tors mógłby być odkryty, ale niczego nie sugeruję, bo w końcu ich związek nie opiera się jedynie na seksie. nie zapytał z kim smsowała, bo nie był, aż tak wścibski, albo raczej nie.. nie chciał jej ograniczać, wtf.
- hm.. zjadłbym wszystko, co byś zrobiła, ale chyba mam pustą lodówkę - powiedział, robiąc bezradną minę. - może coś zamówię? na co masz ochotę? - zapytał, grzebiąc za telefonem w kieszeniach.
Back to top Go down
View user profile
aimee

avatar

Posts : 143
Join date : 2011-11-12
Age : 25

PostSubject: Re: bast    Sat Nov 19, 2011 9:34 pm

- nie jestem głodna - znów odczytała smsa i wzdychała delikatnie - jutro muszę iść do mojej mamy, pomóc jej w paru rzeczach.. robienie jedzenia, mój tata będzie miał niedługo urodziny i wiesz - powiedziała odkładając telefon. walnęła się na łózko i patrzyła na niego z profilu. potem usnęła, jutro może seksik być xd
Back to top Go down
View user profile
fabien

avatar

Posts : 67
Join date : 2011-11-13
Age : 30

PostSubject: Re: bast    Tue Nov 22, 2011 4:21 pm

przyszedł tu z kilkupakiem piwa, pewnie miał jeszcze butelkę whisky na czarną godzinę. miał się dzisiaj ochotę porządnie napić, miał nadzieję, że nie zastanie bastiena z jakąś laską w łóżku bo musiałby spierdalać. więc sobie zapukał.
Back to top Go down
View user profile
bastien

avatar

Posts : 139
Join date : 2011-11-10

PostSubject: Re: bast    Tue Nov 22, 2011 4:26 pm

bastien siedział w mieszkaniu robiąc jakieś zadanie na zajęcia, zapewne związane z matematyką, bo studiował ekonomię. właściwie to przez połowę dnia zrobił tylko jedno, bo był w tak samo zjebanym nastroju, co ja (tylko, że ja się dzisiaj nic nie uczyłam i jest mi z tym gorzej..). czuł się źle z tym, że wczoraj dał się sprowokować abbigail, dodatkowo komplikując jej sytuację z chłopakiem. nie był w stanie spojrzeć w oczy aimee.
zdziwił się słysząc pukanie. odłożył długopis i wstał od biurka, po czym poszedł otworzyć. uśmiechnął się, widząc fabiena.
- siema, stary - przywitał się z nim (zawsze chcę mi się śmiać, jak opisuje powitania facetów xd) i wpuścił go do środka.
Back to top Go down
View user profile
fabien

avatar

Posts : 67
Join date : 2011-11-13
Age : 30

PostSubject: Re: bast    Tue Nov 22, 2011 4:29 pm

spojrzał z brzegu na jego mieszkanie, jakoś wyjątkowo ogarnięte, bo zawsze u bastiena był burdel. ogólnie dawno się nie widzieli (takie stwierdzenia to i mnie śmieszą ; d) i postanowił go odwiedzić, zastanawiał się, czy znalazł sobie nową młodą sprzątaczkę że ma tak wysprzątane.
- noo siema. co robisz? o matematyka. weź w ogole.. - zamknął mu te książki i postawił piwko i jednak wyjął whisky i pomachał mu przed nosem by go skusić - no, bast wielkie picie kurwa! a ty co taki bez humoru, kiedy ostatni raz się bzykałeś? - spytał z entuzjazmem, to brzmi prawie jak spowiedź, zaraz bast mu powie "ostatni raz bzykałem się w czwartek" czy coś
Back to top Go down
View user profile
bastien

avatar

Posts : 139
Join date : 2011-11-10

PostSubject: Re: bast    Tue Nov 22, 2011 4:35 pm

to nie bastiena wina, że sprzątaczki były niekompetentne, bo zamiast mu sprzątać, to leżały z nim w łóżku i nie tylko.
machnął ręką w sprawie zadań z matmy. odpisze jutro przed zajęciami, albo wcale na nie nie pójdzie, no chyba, że będzie je robił narąbany. już kiedyś to przerabiał i właściwie uczyło mu się lepiej niż na trzeźwo xd uśmiechnął się na widok piwa, bo tego mu było trzeba, a jak zobaczył whiskey, to już w ogóle!
- w środku tygodnia? - zapytał, po czym wyszedł po szklanki, z którymi zaraz wrócił. złapał piwo, bo na whiskey będą mieć jeszcze czas i otworzył butelką o butelkę, bo zapomniał otwieracza, a nie chciało mu się wracać. podał jedno fabienowi, po czym otworzył drugie, z którego zaraz się napił, opadając na kanapę.
- seks.. a co to takiego? dawno - mruknął, po czym znowu napił się piwa.
Back to top Go down
View user profile
fabien

avatar

Posts : 67
Join date : 2011-11-13
Age : 30

PostSubject: Re: bast    Tue Nov 22, 2011 4:40 pm

fabien pewnie obserwował wiele dziwnych faktów, znaczy elementów, których brakowało mu w jego domu. gdzie się podziały dawne biustonosze? rajstopy? buty? takich rzeczy nie zauważył i zastanowił się, o co może w tym chodzić! napił się równocześnie z nim piwa i patrzył na niego ze zmrużonymi oczami, wiedział, że coś skrywa.
- jak to nie wiesz? przecież prawie co tydzień masz jakąś laskę więc w czym problem? - spytał patrząc na godzinę, spoko luz - i co z tego, że środek tygodnia.. ja na przykład robię sobie kurwa wolne i będę leżał. miałem zajebisty weekend z anabelle. to znaczy wiesz, nie mówiłem ci. tadam, to moja dziewczyna - powiedział kiwając fajnie głową i napił się znów piwa.
Back to top Go down
View user profile
bastien

avatar

Posts : 139
Join date : 2011-11-10

PostSubject: Re: bast    Tue Nov 22, 2011 4:47 pm

myślę, że bastien miałby tego samego typu odczucia, gdyby wpadł do fabiena. była całkowicie do siebie podobni i to dlatego się przyjaźnili.
- w tym, że teraz miewam tylko jedną dziewczynę i to nie zawsze, kiedy chcę - powiedział, uśmiechając się krzywo. był zrzędliwy, jak stara baba, bo dawno się nie kochał i to dlatego. napił się swojego piwa i był w cieszył się, że zdążył je przełknąć zanim fabien powiedział, że chodzi z anabelle. spojrzał na niego szeroko otwartymi oczyma.
- nie. serio? - zapytał, po czym zaczął się śmiać. pokręcił głową z niedowierzaniem. - nie spodziewałem się. gratuluję - powiedział, kiedy wyraz twarzy fabiena nie wyrażał, iż był to żart. - właściwie to.. co się z nami stało. ja pierdole - wymruczał, ponownie kręcąc głową z dezaprobatą i wziął kilka łyków piwa.
Back to top Go down
View user profile
fabien

avatar

Posts : 67
Join date : 2011-11-13
Age : 30

PostSubject: Re: bast    Tue Nov 22, 2011 4:50 pm

on pewnie nie uwierzył, że ma tylko jedną dziewczynę! zrobił minę w stylu 'are you fu**ing kidding me' i nie wiedział co powiedzieć. patrzył się jak debil na debila i nie ogarniał o co chodzi.
- jak to jedną dziewczynę? ja jebię.. - powiedział i załapał się za głowę, bastien był niewyżytym seksualnie facetem który potrzebował różnorodności a nie dziewczyny! - ja cie, kto to jest? usidliła cię? ja pierdolę dobra musiała być? - spytał, bo wiedział że bastien byle czego nie odrzuca. - no ja też kurwa nie wierzę. skaczę wokół anabelle jak jakiś kangur. jestem chyba zakochany, a ja cię. nigdy siebie takiego nie widziałem, kurwa - powiedział.
Back to top Go down
View user profile
bastien

avatar

Posts : 139
Join date : 2011-11-10

PostSubject: Re: bast    Tue Nov 22, 2011 4:58 pm

- też nie wiem, jak to się stało - rozłożył bezradnie ręce. - borze.. fabien. ja nie zadowalam się byle czym - uśmiechnął się przelotnie i dopił swoje piwo. sięgnął po następne. naprawdę miał zamiar się dzisiaj najebać. popieprzy jutrzejsze zajęcia i nie pójdzie na nie. - aimee. słodka, niewinna aimee, która nie raz już mi przyłożyła - roześmiał się, jakby to była najzabawniejsza rzecz na świecie. - chyba ją kiedyś poznałeś - wzruszył ramionami i napił się piwa, które wcześniej otworzył, rzecz jasna!
- i nie masz żadnej na boku? ani jednej? - zapytał z lekkim niedowierzaniem. - ja wczoraj byłem testowany przez swoją byłą i nie zdałem - uśmiechnął się krzywo i spojrzał w głąb butelki, aka puszki, którą trzymał w dłoni.
Back to top Go down
View user profile
fabien

avatar

Posts : 67
Join date : 2011-11-13
Age : 30

PostSubject: Re: bast    Tue Nov 22, 2011 5:01 pm

przełykał piwo z ostrożnością, nie chciał zaraz wypluć je na czystą podłogę lub dywanik bo ładnie było posprzątane i w ogóle, musiał jakoś opanować śmiech. nie sądził, że bastien będzie mieć dziewczynę, potem jak usłyszał drugą część do się zaśmiał.
- ta co do niej na ruchanie chodziłeś? co ona ci kurwa zrobiła? - zaśmiał się, wiadomo, niewinne kpiny ze strony fabiena ale on taki był, chociaż gdy jest przy anabelle to jest cichutko jak myszka! - przyłożyła ci? kiedy? jezu, nie mam żadnej ale ty widzę że się zadowalasz innymi haha! mówisz o abbigail? czy o samancie? czy w ogóle o innej? - zapytał z ciekawością popijając wolno piwko
Back to top Go down
View user profile
Sponsored content




PostSubject: Re: bast    

Back to top Go down
 
bast
Back to top 
Page 1 of 2Go to page : 1, 2  Next

Permissions in this forum:You cannot reply to topics in this forum
Lizbona :: MIASTO :: Mieszkalne-
Jump to: