Lzdiofjsd
 
HomeHome  CalendarCalendar  FAQFAQ  SearchSearch  MemberlistMemberlist  UsergroupsUsergroups  RegisterRegister  Log in  

Share | 
 

 anabelle

Go down 
Go to page : 1, 2  Next
AuthorMessage
anabelle

avatar

Posts : 59
Join date : 2011-11-10

PostSubject: anabelle    Thu Nov 10, 2011 7:33 pm

queen
Back to top Go down
View user profile
fabien

avatar

Posts : 67
Join date : 2011-11-13
Age : 30

PostSubject: Re: anabelle    Sat Nov 19, 2011 7:09 pm

przyszedł tutaj z jej ulubionymi ciasteczkami, które uwielbia, ten szczegół będzie pamiętał zawsze. był ładnie ubrany, dość schludnie i estetycznie. zapukał do drzwi i sprawdził godzinę, modlił się, że anabelle nie wyszła nigdzie wieczorem, bo jest sobota i w ogóle.
Back to top Go down
View user profile
anabelle

avatar

Posts : 59
Join date : 2011-11-10

PostSubject: Re: anabelle    Sat Nov 19, 2011 7:35 pm

anabelle była w mieszkaniu, bo była wczoraj na skałkach i spadła z nich. potłukła się dość mocno i nie miała ochoty nigdzie dzisiaj wychodzić. miała na sobie jedynie koronkowe figi i za dużą koszulkę fabiena, która jedynie uwidaczniała jaka była chudziutka. nie spodziewała się nikogo, więc nie wyglądała za wyjściowo, ale i tak bardzo uroczo. zwlekła się z kanapy w salonie i poszła otworzyć, zastanawiając się czego sąsiadki znowu mogą chcieć. ku jej zdziwieniu, gdy otworzyła zobaczyła fabiena i mimowolnie uśmiechnęła się entuzjastycznie.
- fabien! hej - rzuciła mu się na szyję i pocałowała w sam środek ust.
Back to top Go down
View user profile
fabien

avatar

Posts : 67
Join date : 2011-11-13
Age : 30

PostSubject: Re: anabelle    Sat Nov 19, 2011 7:39 pm

moja arianne też ma coś z nogą! zwichniętą kostkę czy coś. fabien widząc anabelle w seksownym ubranku również pocałował ją swoją drogą, pogłaskał delikatnie po jej aksamitnym policzku i westchnął.
- cześć, piękna. tęskniłem - powiedział, widzieli się pewnie ze trzy dni temu, ale wiadomo, że dla zakochanych to długi czas. - ślicznie wyglądasz. jezu, co ci się stało? - spytał, bo anabelle raczej mu nie napisała o swoim kolanku, ogólnie o potłuczeniach. - boli cię? - zapytał troskliwie mając dłonie na jej talii i patrząc się z góry na nóżki. potem pocałował ją w czółko czule.
Back to top Go down
View user profile
anabelle

avatar

Posts : 59
Join date : 2011-11-10

PostSubject: Re: anabelle    Sat Nov 19, 2011 7:51 pm

- ja też - uśmiechnęła się do niego, wpuszczając go do środka, bo nie chciała robić widowiska sąsiadką, które na pewno już przyglądały im się przez wizjer. - ślicznie? - zapytała z niedowierzaniem, uśmiechając się przelotnie. miała siniaka na siniaku, a niektóre były dość duże i bardzo siwe, a co za tym idzie dość bolące. najbardziej bolały ją te na biodrach, bo cały czas musiała je dotknąć przez przypadek, jak na przykład ja ;d - spadłam ze skałek. to nic takiego. naprawdę. jestem trochę obolała, ale niczego nie złamałam, więc jest okej - powiedziała, zadowolona z tego faktu, bo niezbyt byłaby szczęśliwa, gdyby wsadzili ją w gips. pocałowała fabiena w usta, smyrając go przyjemnie po karczku. - chodź. chcesz coś ciepłego do picia? - zapytała, biorąc od niego ciasteczka, które zaraz otworzyła i zaczęła jeść jedno.
Back to top Go down
View user profile
fabien

avatar

Posts : 67
Join date : 2011-11-13
Age : 30

PostSubject: Re: anabelle    Sat Nov 19, 2011 7:56 pm

cieszył się z tego, że widzi anabelle jednak zaczęły intrygować go te jej siniaki, w ogóle nie mieściło mu się w głowie, skąd przyszedł jej pomysł ze skałkami.. albo po prostu nie domyślił się tego, że jego niewinna dziewczyna uwielbia wspinaczki/sth. miał ochotę wycałować każdy siniaczek z osobna, bo zdawał sobie sprawę, jak bolą takie rzeczy czy coś.
- na skałki? belle.. - złapał się za głowę i w ogóle - mogło ci się coś stać, wiesz? a powiedz mi czemu mi nawet nie powiedziałaś? zająłbym się tobą - powiedział troskliwie idąc za nią do kuchni kiedy to ona będzie parzyć im coś dobrego do picia - kawę, kotku. jezu, powiedz, że będziesz na następny raz uważać - powiedział cicho, nie chciał jej rozkazywać, najchętniej zabroniłby jej tych całych wspinaczek.
Back to top Go down
View user profile
anabelle

avatar

Posts : 59
Join date : 2011-11-10

PostSubject: Re: anabelle    Sat Nov 19, 2011 8:07 pm

wyszczerzyła się do niego, bo dla niej to było naturalne. chodziła na skałki przynajmniej raz w tygodniu. robiła tak od siódmego roku życia. nie lubiła siedzieć i nic nie robić.
- daj spokój, fabien. miałam zabezpieczenia, tylko, że.. tak się spieszyłam, że nie dopięłam i spadłam z połowy skałek, kiedy chciałam pomóc dziewczynie, która utknęła - powiedziała, stojąc do niego tyłem, bo było jej wstyd za siebie, że tak się spieszyła i nie sprawdziła zapięć dwa razy. pracownicy znali ją tam i nikt jej nie sprawdzał, bo wiedzieli, że jest doświadczona. - nie powiedziałam, bo stało się to wczoraj. to nic wielkiego, fabien, naprawdę. ale to miłe, że tak się martwisz - powiedziała, odwracając się do niego z uroczym uśmiechem. podeszła do niego i stanąwszy na palcach, pocałowała go w usta, jednocześnie obejmując w pasie.
Back to top Go down
View user profile
fabien

avatar

Posts : 67
Join date : 2011-11-13
Age : 30

PostSubject: Re: anabelle    Sat Nov 19, 2011 8:12 pm

pokiwał negująco głową i podrapał się po włosach, pewnie to całe zabezpieczanie kojarzy mu się tylko z jednym, jednakże wybaczmy, ale egzystencja facetów równa się właśnie takim skojarzeniom. ogarnął szybko myśli ale nie zniknęło jego poczucie troski.
- no dobrze, ale masz uważać.. bez przesady, mogłaś też zająć się sobą choć odrobinę, sama widzisz, co sobie narobiłaś - powiedział całując ją zmysłowo w szyjkę i głaszcząc ją w dolnych partiach pleców - hm, może chcesz, bym cię wymasował? na pewno jesteś obolała, kochanie - powiedział uśmiechając się leciutko. dla niego anabelle była najdelikatniejszą istotą świata i czasem się zastanawiał, czemu ona chce takiego diabła jak on.. ale już w sumie się doprowadzał do kultury, więc okej.
Back to top Go down
View user profile
anabelle

avatar

Posts : 59
Join date : 2011-11-10

PostSubject: Re: anabelle    Sat Nov 19, 2011 8:27 pm

uśmiechnęła się do fabiena trochę pobłażliwe. to było urocze, że tak się troszczył, ale za bardzo się przejmował. bywała już w gorszych opałach. poza tym pewnie nie wspinała się tylko na skałkach, ale i w górach. nie mówiła mu o tym, bo jakoś niespecjalnie była okazja, a teraz to chyba już mu nie powie, bo dostałby jeszcze zawału xd
- dobrze. będę - cmoknęła go w skroń, bo tam miała najbliżej, skoro w tamtym momencie chował swoją twarz w jej szyj. - mhm, mógłbyś - uśmiechnęła się seksownie i pocałowała fabiena w usta, po czym odkleiła się od niego, bo woda zaczęła się gotować. zalała dwie kawy, chociaż pewnie miała ekspres, więc raczej wzięła kawy z ekspresu i podała jedną fabienowi. - chodź do sypialni - uśmiechnęła się do niego figlarnie, po czym wyszła z kuchni. po drodze wzięła jakiś olejek i usadowiła się wygodnie na swoim małżeńskim łozu.
Back to top Go down
View user profile
fabien

avatar

Posts : 67
Join date : 2011-11-13
Age : 30

PostSubject: Re: anabelle    Sat Nov 19, 2011 8:31 pm

podskoczył aż z radości, jednak po wręczeniu przez nią kawy do rąk, skończyło się podskakiwanie. przenieśli się faktycznie do jej sypialni, gdzie zawsze był porządek, ład i w ogóle była ona pięknie urządzona. fabien uwielbiał jej pokoik, bo był klimatyczny i zmysłowy.
- no, więc, mhm rozbieramy się! - powiedział z uśmiechem który porządał widoku jej ciała, w jego oczach anabelle w minutę przekształcała się z niewinnej nastolatki w seksowną kobietę. to właśnie w niej cenił, chociaż były inne cechy, które wielbił u niej. ogólnie to zakochał się w niej, nie w jej ciele. kiedy pojawiły się plecki rozsmarował olejek.
- ładny zapach. będziesz ślicznie pachnieć. a jeszcze lepiej się będziesz czuć - zapewnił i jeździł delikatnie po jej ciele, zważając na to, że siniaczki mogą ją boleć ;c - hm, a dzisiaj co robiłaś, słonko? - spytał się ciekawski
Back to top Go down
View user profile
anabelle

avatar

Posts : 59
Join date : 2011-11-10

PostSubject: Re: anabelle    Sat Nov 19, 2011 8:43 pm

odstawiła kawę na stolik nocny i posłusznie ściągnęła koszulkę. pewnie miała stanik, bo inaczej to fabien raczej nie zacząłby jej smarować, tylko całować i nici z masażu ;d uśmiechnęła się mimowolnie na widok jego uśmiechu i stwierdziła, iż uwielbia ten uśmiech. powstrzymała się od smutnego westchnienia, bo do głowy przyszło jej, że chociaż teoretycznie jest cały jej, to nie znaczy, iż w praktyce było tak samo, aż serduszko jej się ścisnęło. nie dała jednak po sobie nic poznać.
- będę się lepiej czuć, jeśli nie zrobisz mi więcej siniaków - zaśmiała się, po czym uniosła się i pocałowała fabiena w podbródek, bo pewnie leżała na brzuszku. - nic kreatywnego. odpoczywałam, bo wszystko mnie boli i umówiłam się na wspinaczkę ze znajomymi - powiedziała zanim ugryzła się w język, bo wcale nie chodziło jej o skałki.
Back to top Go down
View user profile
fabien

avatar

Posts : 67
Join date : 2011-11-13
Age : 30

PostSubject: Re: anabelle    Sat Nov 19, 2011 8:48 pm

westchnął i zagotowało się w nim, jednak to nie od widoku jej ciałka, chociaż to może również, ale jak wspomniała o kolejnych ekstremalnych wycieczkach wspinaczkowych.
- jezu, znowu? musisz kolejne wspinaczki zaliczyć? - no, było już zabezpieczanie się to i zaliczenie musi być xd - a co, boli cię, jak teraz masuję? teraz będzie delikatniej - zapewnił i tak oczywiście zrobił. przy okazji musnął swojego aniołka po plecach przelotnie, i przeniósł swoje dłonie by masować środkowe partie plecyków anabelle - powinnaś wziąć jakieś tabletki od krzepliwości krwi. pomogłyby ci - och, na pewno czytał jakąś ciekawą książkę z biologii i wie, że trombocyty za to odpowiadają i odznaczył się mądrością, ajajajaj!
Back to top Go down
View user profile
anabelle

avatar

Posts : 59
Join date : 2011-11-10

PostSubject: Re: anabelle    Sat Nov 19, 2011 8:57 pm

zagryzła dolną wargę, po czym zaczęła się cicho śmiać. podniosła się i usiadła przodem do fabiena.
- skarbie. robię to od siódmego roku życia. to znaczy zaczynałam na skałkach, kiedy byłam siedmiolatką, ale już dobre parę lat wspinam się w górach. nie przestanę tego robić, bo się potłukłam. bywałam w gorszych sytuacjach - powiedziała, uśmiechając się dziarsko, bo bardzo dobrze wiedziała, że trudno jest mu się skupić, kiedy siedzi przed nim bez stanika. na pewno go ściągnęła, kiedy zaczął ją masować. przysunęła się do fabiena bliżej i pocałowała go w usta, kładąc dłoń na jego karczku, gdzie przyjemnie go smyrała, po czym wsunęła dłonie pod jego koszulkę, całując go namiętnie.
Back to top Go down
View user profile
fabien

avatar

Posts : 67
Join date : 2011-11-13
Age : 30

PostSubject: Re: anabelle    Sat Nov 19, 2011 9:00 pm

uuuh, teraz on poczuł gorąco! uśmiechał się gdy go tak smyrała, to był inny rodzaj dotyku, jej palce były takie subtelne i wrażliwe, a on ją masował, wiec mieli inne odczucia. też chciał w ten sam sposób dogodzić swojej anabelle, więc za jej śladem dotykał ją delikatnie po plecach i z boku. jego męskość już pewnie dawała o sobie znać, jednak fabien chciał zgasić trochę swoje podniecenie, jednak nie wiem, czy jest to możliwe ;c
- hm, kocham cię - powiedział jej do ucha, nie wiem, czy to nie pierwszy raz, więc tym bardziej jest sympatycznie! całował ją po szyjce od tyłu i po łopatkach
Back to top Go down
View user profile
anabelle

avatar

Posts : 59
Join date : 2011-11-10

PostSubject: Re: anabelle    Sat Nov 19, 2011 9:11 pm

przeszywały ją przyjemne dreszcze pod wpływem dotyku fabiena, dlatego uśmiechała się delikatnie i całkiem uroczo. anabelle nie miała nic przeciwko temu, żeby jego męskość dawała o sobie znać. jak najbardziej miała ochotę na seks, nawet pomimo tego, iż była dość mocno obolała. cud, że niczego nie złamała spadając, więc miała co świętować, a taka forma świętowania podobała jej się najbardziej. przez sekundę przestała błądzić dłońmi pod koszulką fabiena, gdy powiedział, że ją kocha. zaskoczył ją totalnie, bo (też nie wiem, czy to pierwszy, ale załóżmy, że tak) poczuła się zaskoczona jego słowami. powiedział jej to pierwszy raz i to jako pierwszy. czuła milion motyli w brzuchu. uśmiechnęła się do siebie.
- ja ciebie też - wyszeptała i pocałowała go namiętnie w usta, po czym pozbyła się jego koszulki, która wylądowała na podłodze tuż obok łóżka.
Back to top Go down
View user profile
fabien

avatar

Posts : 67
Join date : 2011-11-13
Age : 30

PostSubject: Re: anabelle    Sat Nov 19, 2011 9:15 pm

on szybko pozbył się również innych zbędnych elementów z ich ciał i przystąpił do antykoncepcji, o której zapominamy tutaj na forum, jakbyśmy tak policzyli ile dzieci ominęliśmy to łohoho.. więc, najpierw pobawił się z nią ustami, by poczuła fajny klimat bycia z nim blisko, całował ją po ustach i policzkach, potem wargami muskał jej szyjkę i obojczyk, potem przyssał się do jednej piersi i do drugiej. czuł, jak sztywniały jej sutki, zszedł niżej, i paluszkami zataczał kółeczka na jej piersiach. oczywiście gdy oboje już byli przygotowani to fabien wszedł w nią i ustami złączył się z nią. poczuł się teraz zajebiście dobrze.
Back to top Go down
View user profile
anabelle

avatar

Posts : 59
Join date : 2011-11-10

PostSubject: Re: anabelle    Sat Nov 19, 2011 9:27 pm

nie pominęłyśmy, bo wszystkie panie przeciez zażywają tabletki antykonceptyjne! xd
również odwdzięczała mu się pobudzaniem jego męskości, sama czując się zajebiście. wszystko krzyczało w niej, żeby fabien znalazł się już w niej. pragnęła go i nie chciała nikogo innego oprócz niego. szeptała mu do uszka przyjemne rzeczy, żeby go dodatkowo pobudzić i oddawała mu pocałunki. jęczała z rozkoszy, jaką jej dawał. wbiła swoje krwisto czerwone paznokcie w plecy fabiena, kiedy odnalazł jej punkt g! ;d
Back to top Go down
View user profile
fabien

avatar

Posts : 67
Join date : 2011-11-13
Age : 30

PostSubject: Re: anabelle    Sat Nov 19, 2011 9:31 pm

nie chciał pokazywać swojego podniecenia na twarzy, z nikomych powodów twierdził, że to niemęskie gdy facet ma rozchylone usta i zamyka i otwiera usta, wiesz jak xd schował więc początkowo twarz w jej włosy i podniósł jej nóżki, by wchodzić głębiej, poza tym on kontrolował całą sytuację, więc było jak tylko chciał. muskał ją potem po szyi, gdy tylko zeszło z niego twarzowe podniecenie, chociaż hormony były na tym samym poziomie. wyszeptał jej znów, że ją kocha. jej paznokcie mogły robić, co chciały. on i tak był bardziej zajęty czym innym. ruszłą się rytmicznie i bosko, że mogła być tylko zadowolona
Back to top Go down
View user profile
anabelle

avatar

Posts : 59
Join date : 2011-11-10

PostSubject: Re: anabelle    Sat Nov 19, 2011 9:40 pm

mieli upojny seks, który zdążyli powtórzyć kilkakrotnie, po czym zasnęli w swoich objęciach.
Back to top Go down
View user profile
fabien

avatar

Posts : 67
Join date : 2011-11-13
Age : 30

PostSubject: Re: anabelle    Tue Nov 29, 2011 3:26 pm

przyszedł do niej z jej ulubionymi lodami, pewnie szybko biegł, by się nie roztopiły a najlepsza opcja to będzie jak sobie samochodem przyjechał, no. zapukał delikatnie lecz słyszalnie do drzwi i cieszył się jak dziecko, że ją zobaczy. pewnie odkupienie win no. 2.
Back to top Go down
View user profile
anabelle

avatar

Posts : 59
Join date : 2011-11-10

PostSubject: Re: anabelle    Tue Nov 29, 2011 3:35 pm

nie było jej w mieszkaniu i wcale sobie nie żartuję! miał szczęście, że postanowiła wrócić do domu wcześniej i darować sobie wypad do kina. była tak zmęczona zakupami, na które poszła, robiąc sobie dzień wolny od uczelni, że nie byłaby w stanie skupić swojej uwagi na żadnym filmie. wysiadła z windy z sąsiadem, który niedawno przeprowadził się do mieszkania tuż obok niej, który niósł kilka toreb z jej zakupami. zakładam, że śmiała się z tego, co powiedział, dopóki nie zobaczyła stojącego przed drzwiami jej mieszkania fabiena. westchnęła cicho, po czym wzięła od sąsiada, któremu chyba dam na imię josh, żeby było krócej pisać xd więc wzięła od josha swoje torby i podziękowała za pomoc, po czym pożegnała się i ruszyła w stronę mieszkania.
- cześć, fabien - przywitała się z nim, całując go w policzek. - mogłeś zadzwonić, że masz zamiar przyjść - dodała i zaczęła grzebać w torbie za kluczami.
Back to top Go down
View user profile
fabien

avatar

Posts : 67
Join date : 2011-11-13
Age : 30

PostSubject: Re: anabelle    Tue Nov 29, 2011 3:49 pm

odwrócił się i zdziwił początkowo, że ma tyle zakupów i sama je niesie! na stówę nie zauważył, że sąsiad jej pomagał, ale co tam. również ją pocałował na przywitanie, jednak bliżej ust i westchnął biorąc od niej zakupy by szukała tych kluczy.
- hm, przepraszam, ale myślałem, że wieczorami pani nigdzie już nie spaceruje - uśmiechnął się, był dzisiaj bardzo grzeczny i kulturalny, oczywiście. nadal musi być dla niej jak najsłodszy piesek świata. gdy weszli on rozpakowywał wszystkie zakupy, pewnie dziwił się, że kobiety potrafią tyle wydać pieniędzy na głupoty, ten komentarz jednak zostawił dla siebie - hm, hm, mam nadzieję, że nie zapomniałem ulubionego smaku? - postawił lody orzechowe na stoliku i podparł się o kuchnię i przyglądał się jej - wyglądasz dzisiaj pięknie, słonko - uśmiechnął się i pomyślał sobie, jak wygląda bez wierzchnich ubrań, tylko w bieliźnie. cóż, tacy są mężczyźni. jednak nie było tak, że on lubił tylko seks z anabelle, bo ją kochał i to jej już mówił dużo razy.
Back to top Go down
View user profile
anabelle

avatar

Posts : 59
Join date : 2011-11-10

PostSubject: Re: anabelle    Tue Nov 29, 2011 3:57 pm

było jej na rękę, że nie zauważył, iż josh pomagał jej nieść zakupy. pewnie, kiedy do niego podchodziła, to obawiała się, że zacznie jej robić jakieś dzikie awantury na klatce, a przecież nie chciała tego i nie miała siły na takie rzeczy.
- a jednak - uśmiechnęła się nieznacznie, po czym otworzyła drzwi mieszkania i weszli do środka. pewnie bez słowa pozwoliła mu rozpakować swoje zakupy, skoro tak bardzo tego chciał. chciałam tylko zaznaczyć, że były to zakupy odzieżowe, bo wcześniej nie wspomniałam ;d pewnie była tam też całkiem seksowna bielizna. ona w tym czasie zrobiła im herbatę, bo robiło się coraz zimniej, a coś musiało ich rozgrzać, z dwojga złego wybrała herbatę ;c spojrzała na lody, które położył na stoliku, po czym podeszła do niego z kubkiem herbaty i wręczyła mu ją.
- nie. nie zapomniałeś - przyznała i pocałowała go w usta, po czym wyciągnęła dwie łyżeczki i usiadła przy stole, otwierając pudełko.
- dzięki - odparła, uśmiechając się całkiem fajnie, specjalnie dla niego, po czym wsadziła do ust łyżeczkę z lodami. - co u ciebie, fabien? - zapytała, bo w końcu znowu dawno się nie widzieli. wyprostowała swoje nogi i spojrzała na stopy.
Back to top Go down
View user profile
fabien

avatar

Posts : 67
Join date : 2011-11-13
Age : 30

PostSubject: Re: anabelle    Tue Nov 29, 2011 4:02 pm

hm, kiedy się rozsiedli on ciągle wyobrażał sobie obraz anabelle w nowym zakupie i obserwował jej mimikę, pewnie pragnął zobaczyć, jak się zawstydza, bo potrafił mieć niedyskretny wzrok. uśmiechnął się do niej i oblizywał się nałogowo po lodach, może też trochę z powodu swojej wybujałej i zboczonej wyobraźni.
- to dobrze, cieszę się, belle - powiedział i wcinał lody aż mu się uszy trzęsły, jednak od tych lodów miał zupełnie inna ochotę na co innego - u mnie? nic nadzwyczajnego. studia, praca, studia kochanie. tak to niestety jest. ostatnio kłóciłem się z moim sąsiadem bo zabrał moją paczkę i chciał mi ją ukraść. bo zamawiałem sweterek i wiesz - puścił jej oczko, chociaż opowiadał to wszystko z przejęciem! - ty też miałaś widzę udane zakupy.. ładne te.. ubranka - uśmiechnął się seksownie i przełknął ślinę podgryzł wargę i spojrzał na nią - hm, mam nadzieję, że za mną tęskniłaś - wyszczerzył się bezczelnie
Back to top Go down
View user profile
anabelle

avatar

Posts : 59
Join date : 2011-11-10

PostSubject: Re: anabelle    Tue Nov 29, 2011 4:16 pm

ona też jadła lody i właściwie to zerkała na fabiena tylko od czasu do czasu. starała się być dla niego miła, bo przecież nie chodziło jej o to, żeby go od siebie odepchnąć. była jednak zmęczona dzisiejszym dniem, ale nie tylko tym. była zmęczona wręcz wszystkim.
nie zawstydziła się jego spojrzeniem, bo dzisiaj była obojętna na wszystkie znaczące sygnały, które miały ją onieśmielać. sądzę, że innego razu pewnie zareagowałaby lekkim i zarazem seksownym zawstydzeniem.
- och.. sąsiedzi bywają okropnie nieznośni. moja sąsiadka wczoraj zadzwoniła na policję, kiedy z joshem słuchaliśmy muzyki po północy. dostałam upomnienie - powiedziała, przewracając oczyma. - znalazłam nowe mieszkanie. jest monitorowane i z ochroną - zmieniła temat, uśmiechając się łagodnie.
roześmiała się, kiedy uśmiechnął się tak bezczelnie, ale w głębi poczuła się niezbyt przyjemnie. okej.. rozumiała. był facetem i miał swoje potrzeby, ale miała wrazenie, że wszystkie ich spotkania kończyły się seksem. wstała z krzesła i wrzuciła łyżeczkę do zlewu.
- mam wrażenie, że rzucasz mi jakimiś podtekstami, fab - powiedziała i nachyliła się nad nim, uśmiechając całkiem seksownie.
Back to top Go down
View user profile
Sponsored content




PostSubject: Re: anabelle    

Back to top Go down
 
anabelle
Back to top 
Page 1 of 2Go to page : 1, 2  Next

Permissions in this forum:You cannot reply to topics in this forum
Lizbona :: MIASTO :: Mieszkalne-
Jump to: