Lzdiofjsd
 
HomeHome  CalendarCalendar  FAQFAQ  SearchSearch  MemberlistMemberlist  UsergroupsUsergroups  RegisterRegister  Log in  

Share | 
 

 arianne

Go down 
Go to page : Previous  1, 2, 3, 4 ... 8 ... 14  Next
AuthorMessage
xavier

avatar

Posts : 444
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: arianne    Tue Nov 15, 2011 7:50 pm

gładził ją po ramieniu swoimi sprawnymi palcami a potem ją pocałował w szyję. ale potem się ogarnął - przepraszam - podrapał się po policzku - hm, myślę że ma, dla mnie ma. znaczy wiesz, chciałbym wiedzieć żeby potem nie dostać od kogoś w zęby za to że kiedykolwiek dotykałem jego dziewczynę - chciał powiedzieć pannę ale się ogarnął z tym, więc nie skończył idiotycznie tego zdania. także na razie miział ją po ramieniu - wiesz, chciałbym wiedzieć czy mam jakieś szanse czy moje szanse maleją - powiedział jasno i wyraźnie.
Back to top Go down
View user profile
arianne

avatar

Posts : 346
Join date : 2011-11-10
Age : 25

PostSubject: Re: arianne    Tue Nov 15, 2011 7:55 pm

dla niej mieć powodzenie a mieć faceta to chyba dwie inne rzeczy, ale jeśli dla xaviera to było coś w tym stylu to okej, nie poprawiała go. poprawiła się nieznacznie na łóżku, zauważę, że byla ubrana w piżamkę pudrową w różowe kropki, więc wyglądała jak 15latka i w ogóle.
- nie.. ale ja nie mam chłopaka - powiedziała patrząc mu w oczy, rozchyliła usta, było jej okropnie gorąco, gdy powiedział o szansach. jasne, że miał u niej szanse. największe ze wszystkim. - dlaczego miałyby maleć.. jesteś... kochany - powiedziała i przełknęła ślinę, poczuła, że wpadła cała w to wszystko.
Back to top Go down
View user profile
xavier

avatar

Posts : 444
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: arianne    Tue Nov 15, 2011 8:01 pm

pomyślał sobie że jest najcudowniejszą kobietą na świecie! uśmiechnął się do niej a potem ją po prostu pocałował ale delikatnie by nie dostać w twarz - nawet nie wiesz jak mnie to cieszy, arianne - powiedział gładząc ją po policzkach - wiedz że będę się starał zeby te szanse w ogóle nie zmalały do zera, wiedz o tym dobrze? będe się starał jak tylko mógł - powiedział poważnym głosem a potem przytulił ją do siebie. pocałował ją w skroń - jak będziesz tylko czegoś potrzebowała od razu powiedz. może chcesz coś do picia? - zaproponował - na przyklad herbaty? - zaproponował
Back to top Go down
View user profile
arianne

avatar

Posts : 346
Join date : 2011-11-10
Age : 25

PostSubject: Re: arianne    Tue Nov 15, 2011 8:06 pm

leżała jak krolowa obok niego i wpatrywała się w niego jak na dziewiaty cud swiata /bo ona byla osmym/ i oddychała sobie leciutko czasami przymykajac oczy, ale to z zadowolenia, nie ze zmęczenia.
- dobrze.. i tak jesteś dobry, bardzo - powiedziała cicho, bała się sypać mu komplementami, bo nie wypada aż tak. była zagubiona i malutka. jak ją przytulał to czuła się potrzebna i bezpieczna. - nie, dziękuję.. jezu, przepraszam! - powiedziała kierując isę do wstania - to ja tobie powinnam coś zrobić xav, co chcesz? - powiedziała automatycznie stając
Back to top Go down
View user profile
xavier

avatar

Posts : 444
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: arianne    Tue Nov 15, 2011 8:11 pm

- no coś ty, wracaj tutaj - pociągnął ją na łóżko - ja dzisiaj będę cię obsługiwał, okej? ty dzisiaj sobie spokojnie tutaj leżysz, nic nie robisz ja robię wszystko za ciebie jak to do faceta należy, jasne arianne? zrobię nam herbaty a ty grzecznie tutaj sobie leż - pocałował ją prosto w usta, poszedł do kuchni. trochę czasu tam spedził ale zrobił im dobrej herbaty, wracając z nią do jej pokoju. potem podał jeden kubeczek arianne a drugi miał dla siebie - leż i odpoczywaj. ile masz tego zwolnienia? - zapytał
Back to top Go down
View user profile
arianne

avatar

Posts : 346
Join date : 2011-11-10
Age : 25

PostSubject: Re: arianne    Tue Nov 15, 2011 8:16 pm

poczuła się zależała, chciała zrobić tę herbatę i ugościć go a w tym momencie czuła się jakby miała teraz swojego murzynka robiącego jej teraz wszystko. no cóż. gdy zobaczyła kubeczki uśmiechnęła się szeroko i milutko, była słodką i kochaną dziewczyną a o takimi swoimi cechami oznaczyła też xaviera.
- hm, no dobrze, jak rozkazujesz tak, to będę - powiedziała wpatrując się na niego miło - tydzień.. nie wiem, chyba mi wystarczy bo z dnia na dzień mi przestaje. w niedzielę sobie zwichnęłam, więc przestanie mam nadzieję - stwierdziła, nawet nikomu nie mówiła, co się stało
Back to top Go down
View user profile
xavier

avatar

Posts : 444
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: arianne    Tue Nov 15, 2011 8:19 pm

uśmiechnął się do niej słodko - powinnaś w tym czasie sobie spokojnie wypocząć i nic nie robić, znaczy nie nadwyrężać tej swojej kostki, wiesz o tym przecież bo potem będziesz miała z nią problemy - powiedział spokojnie. moja mama jak sobie połamała nadgarstek na weselu kiedyś, to do tej pory ma z nim problemy... ehh.. no cóż, więc teraz spojrzał na nią wzrokiem kochanego mopsika i pocałował ją prosto w usta. chciałam napisać że w oczy xd lol no dobra. ale pił herbatę - no cóż, więc zabiorę cię na premierę mojego przedstawienia - powiedział
Back to top Go down
View user profile
arianne

avatar

Posts : 346
Join date : 2011-11-10
Age : 25

PostSubject: Re: arianne    Tue Nov 15, 2011 8:25 pm

- no dobrze.. wypocznę. przecież tydzień to dużo, a w domu chyba nie nadwyrężę tej kostki.. czy tak mi się tylko wydaje.. - podrapała się po włoskach - kiedy to przedstawienie? niedługo? jezu.. muszę się wyleczyć z tej nogi.. nie założę obcasów! - przeżywała i złapala się za głowę, potem za kubek. - jejku, jaka lipa.. załamałam się normalnie.. no nic. mam nadzieję, że przeżyję. będę najniższa wśród wszystkich - zauważyła słodko i się naburmuszyła
Back to top Go down
View user profile
xavier

avatar

Posts : 444
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: arianne    Tue Nov 15, 2011 8:28 pm

- nie przejmuj się tym, nie musisz przecież być jakaś nie wiadomo jak wysoka, przecież nie jest to wazne, przez całe przedstawienie i tak będziesz siedziała na widowni. nie ma żadnego problemu z tym arianne - powiedział z uśmiechem a potem cmoknął ją w dolną wargę. chciał nazwać ją kochaniem, ale to by dopiero byłby wielki zonk że nazywa już ją swoim kochaniem - przedstawienie jest w czwartek, zawiozę cie na nie, znaczy wróć, pomogę cię jakoś na nie dostarczyć - zachichotał.
Back to top Go down
View user profile
arianne

avatar

Posts : 346
Join date : 2011-11-10
Age : 25

PostSubject: Re: arianne    Tue Nov 15, 2011 8:30 pm

- jezu już? - zawirowała się i usnęła a on obok!
Back to top Go down
View user profile
xavier

avatar

Posts : 444
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: arianne    Wed Nov 16, 2011 6:24 pm

przyjechał do niej taksówką, znów wparował jak do siebie trochę a potem poszedł do niej do sypialnii bo tam ją znalazł - daj tą nóżkę - powiedział biorąc wszystkie maści żeby wysmarować jej tą kostkę a jeszcze zawiązał jej bandaż jak wcześniej - i jak, znacznie lepiej nie? masz, tutaj masz leki - powiedział jej kładąc przed nosem jakieś leki przeciwbólowe
Back to top Go down
View user profile
arianne

avatar

Posts : 346
Join date : 2011-11-10
Age : 25

PostSubject: Re: arianne    Wed Nov 16, 2011 6:27 pm

znów leżała sobie jak królowa i jak sobie tak wszedł to znów poczuła się jakby intruz wszedł do jej domu ot tak, jednak nie chciała już robić wyrzutów savierowi.
- smarowałam już.. ale okej, dzięki - powiedziała i spojrzała na ładnie zabandażowaną nogę - jezu, skąd ty bierzesz te wszystkie leki? - zapytała i pewnie myślala, że jakoś ładnie ją powita ale potem ogarnęła, że może to czysto niezobowiązująca "przyjaźń"
Back to top Go down
View user profile
xavier

avatar

Posts : 444
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: arianne    Wed Nov 16, 2011 6:29 pm

kiedy zorientował się że jej nie pocałował na przywitanie od razu się poprawił - z apteki. chciałem żebyś się lepiej poczuła - pocałował ją prosto w usta, położył się obok niej i objął ją ramieniem - jutro zabieram cię na przedstawienie wiesz o tym prawda? nawet jak będę musiał cię tam zanieść, chcę żebyś tam też ze mną była - powiedział zadowolony a potem znów pocałował ją w policzek - jak tam dzień ci przebiegł? - zapytał
Back to top Go down
View user profile
arianne

avatar

Posts : 346
Join date : 2011-11-10
Age : 25

PostSubject: Re: arianne    Wed Nov 16, 2011 6:50 pm

podrapała się po policzku i zawstydziła, że xavier za swoją kasiorę kupuje jej leki i w ogóle lata do apteki, bo chyba arianne nie była tego warta...
- nie musiałeś.. pofatygowałabym się i sama bym poszła, poza tym starczyło mi ze wczoraj. jezu, oddam ci pieniądze - wygrzebała gdzieś portfel z torebki która leżała na łóżku - och.. tak, tak, pamiętam. jezu, szukałam dzisiaj jakiś ładnych butów na płaskim i nie mam... to znaczy mam, ale muszę je umyć - powiedziała i napiła się soku, który miała obok - aaa, dobrze. miałam gościa, bardzo miłego, więc dzień fantastyczny. poza tym telewizja.. muzyka, wiesz jak to jest - powiedziała z uśmiechem- może chcesz coś do picia? hm? - spytała
Back to top Go down
View user profile
xavier

avatar

Posts : 444
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: arianne    Wed Nov 16, 2011 6:53 pm

- a któż do ciebie taki ciekawy przyszedł, hmm? - zapytał zapobiegawczo, żeby potem się nie okazało że jej jakiś nagle były facet się pojawił gdzieś w okolicy a on dostanie w zęby albo wpierdol za to że on jej w ogóle dotykał kiedykolwiek. uśmiechnął się do niej i pocałował ją w szyję - nie będziesz mi za nic oddawać, mam pieniądze na leki dla ciebie mnie jeszcze stać, arianne. to głupota, nic prawie nie kosztowało, daj spokój słońce - powiedział całując ją w czółko - hmm, no ten, sam sobie zrobię, jak będe chciał. ty masz co robić? - zapytał ją rozbawiony - leżeć i odpoczywać tak? - zachichotał
Back to top Go down
View user profile
arianne

avatar

Posts : 346
Join date : 2011-11-10
Age : 25

PostSubject: Re: arianne    Wed Nov 16, 2011 7:00 pm

zaśmiała się i nie wiedziała, co ma mu odpowiedzieć na temat tych leków, ale to potem.
- ojej, moja przyjaciółka, anabelle. nie widziałam jej długi czas.. również studiuje i teraz zostają weekendy dla nas, piątki ewentualnie - pokiwała rezygnująco głową - hm, ale wiesz, to dziwnie że mi kupujesz te leki.. w ogóle jestem skrępowana - powiedziała smutno - no bo nie jesteśmy ani rodziną, ani razem, więc ja nie wiem w ogóle, wiem, że chcesz być miły ale mnie stać na leki - ojej. musiałam podramować. xavier się pewnie obrazi ;c - no będę leżeć, ale chcę być dla ciebie miła - zachichotała.
Back to top Go down
View user profile
xavier

avatar

Posts : 444
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: arianne    Wed Nov 16, 2011 7:04 pm

- nie przejmuj się mną, bo ty tutaj jesteś ważna ja nie. ja sobie jeszcze poradzę - puścił jej oczko. a potem poprawił sobie poduszkę. w sumie to miał ochotę na tosty i wspólne oglądanie jakiegoś fajnego filmu - och chciałem tylko żebyś się lepiej czuła i żeby cię już noga nie bolała. poza tym, to miłe że mam się kim zajmować, szczególnie tobą arianne - powiedział spokojnie i pocałował ją w czółko - taak... anabelle aha - pokiwał głową - pewnie masz dużo przyjaciół, sporo ich pewnie przychodzi, nie? - zgadywał kompletnie, objął ją ramieniem i miział ją po jednym z ramion - hmhm, oglądamy coś? - zapytał
Back to top Go down
View user profile
arianne

avatar

Posts : 346
Join date : 2011-11-10
Age : 25

PostSubject: Re: arianne    Wed Nov 16, 2011 7:07 pm

zaprzeczył sam sobie. albo po prostu arianne nie wiedziała, co ma myśleć. chce się zajmować, jednak nie potwierdził niczego.. znaczy jakiejś ich więzi. może znów wróciła myśl, że chce ją mieć na raz i się stara, nie wiedziała już nic. jednak udawała, że jest ok..
- hm, no dobrze. więc dziękuję - powiedziała z lekkim uśmiechem poprawiając swoje grube blond włosy - nie, nie aż tak dużo. przyjaciółek mam dwie, a przyjaciela, hmm.. tylko jednego - powiedziała i włączyła telewizję - no nie wiem, musisz sam sobie wybrać. ja już kompletnie wszystko oglądałam, więc zdaję się na ciebie - westchnęła
Back to top Go down
View user profile
xavier

avatar

Posts : 444
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: arianne    Wed Nov 16, 2011 7:12 pm

- zobaczymy co my tutaj mamy - powiedział przeglądając różne kanały. arianne powinna wiedzieć jedno. jeżeli przyszedł do niej, wybierając siedzenie z nią niż siedzenie w barze czy gdzieś indziej bez niej to już coś znaczyło. znaczy że mu zależało. tylko jakoś nie potrafił tego mówić jeszcze wprost, chociaż dawał jej znaki pewne co do tego na czym miała polegać ich relacja. pocałował ją w policzek - masz dwie przyjaciółki, ja mam tylko najlepszego przyjaciela, od dzieciństwa się przyjaźnimy - powiedział z uśmiechem - no to co powiesz na ten film? - zaproponował. nawet nie wiedział jak ma jej powiedziec że mu zalezy.
Back to top Go down
View user profile
arianne

avatar

Posts : 346
Join date : 2011-11-10
Age : 25

PostSubject: Re: arianne    Wed Nov 16, 2011 7:17 pm

patrzyła się w ekran i pewnie w myśli odrzucała jakieś programy bo to oglądała w dzień i dają powtórki czy coś. ona jest za młoda i wie, jak postępują faceci, pod tym względem była zapobiegawcza, choć xavierowi dawała się całować.
- o widzisz, to dobrze że od dzieciństwa bo znacie się od podszewki - uśmiechnęła się do niego i popatrzyła mu na włosy, był okropnie przystojny - o ten, pasuje, nie oglądałam w dzień - zachichotała i spojrzała mu w oczy
Back to top Go down
View user profile
xavier

avatar

Posts : 444
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: arianne    Wed Nov 16, 2011 7:19 pm

kiedy spojrzała mu w oczy jakoś dziwnie mu się zrobiło i zebrał się w końcu biedak na odwagę - wiesz, bo ten, arianne. bo ja przyszedłem tutaj w ogóle, bo ja w ogóle przychodzę do ciebie bo mi na tobie zależy, wiesz arienne - zaczał się sam powtarzać. ale nie umiał mówić o swoich uczuciach wprost, może to dlatego że on już był mniej dojrzały niż cały marlon. usmiechnął się do niej i czekał na jej reakcję w tym momencie - bo ja nie chcę cię mieć na jeden raz, chyba wiesz o co mi chodzi - zauważył
Back to top Go down
View user profile
arianne

avatar

Posts : 346
Join date : 2011-11-10
Age : 25

PostSubject: Re: arianne    Wed Nov 16, 2011 7:24 pm

wytrzeszczyła oczy. na pewno początkowo zrobiło jej się dobrze, bo chciała poniekąd to usłyszeć, więc w tym momencie wtopiła się w jego oczy. słuchała go z rozchylonymi ustami, ale gdy dodał końcowy element to po prostu nie mogła uwierzyć.
- na jeden raz? a zazwyczaj tak postępujesz, tak? - zapytała dosadnie i pokiwała głową i zakryła jedną ręką oczy, jakby miała prawie zemdleć. to była oznaka typu 'nie ogarniam tego faceta'. - jezu, nie wiem o co chodzi. w ogóle.... na jeden raz - powtórzyła i pewnie się aż załamała, jaki bezpośredni potrafi być xav xd
Back to top Go down
View user profile
xavier

avatar

Posts : 444
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: arianne    Wed Nov 16, 2011 7:27 pm

westchnął cicho, pomyślał że marlon jest mądrzejszy od niego, bo przynajmniej jemu wychodzi całe to gadanie na temat związków ewentualnie innych takich rzeczy. pocałował ją w czółko - chodzi mi o to że nie chcę cię wykorzystać i porzucić, bo pewnie myślałaś że jestem takim własnie facetem co traktuje tak właśnie dziewczyny - powiedział spokojnie - ale chce po prostu... noo... chce ci powiedzieć że mi cholernie na tobie zależy i chcę żebyś była moją dziewczyną - ale jej palnąl, normalnie że hej. więc zapadła cisza.
Back to top Go down
View user profile
arianne

avatar

Posts : 346
Join date : 2011-11-10
Age : 25

PostSubject: Re: arianne    Wed Nov 16, 2011 7:35 pm

oblizała nerwowo wargi patrzyła mu z niedowierzaniem w oczy, po czym przełknęła głośno ślinę. układała sobie jakieś wersje, sentencje które miałaby mu zaraz wypowiedzieć.. jednak było to okropnie trudne. chciała jednocześnie być z nim jak najbliżej, a z drugiej nie chciałą okazywać słabości wobec niego, bo ją omami.
- jejku, xav.. - powiedziała spokojnie z emocjami, złączyła łapki i nie wiedziała co robić, dotykała swoich dłoni i patrzyła się ładnymi oczkami na niego, układała swoje myśli - jesteś taki kochany, jezu, nie wiem co powiedzieć. - powiedziała i bała się zrobić następny krok. może nie chce, by go całowała.
Back to top Go down
View user profile
xavier

avatar

Posts : 444
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: arianne    Wed Nov 16, 2011 7:38 pm

między nimi była spora różnica wieku ale on jakoś tego nie odczuwał. pewnie myślał że rodzice jej go zabiją że spotyka się z dziewczyną która ma tylko 18 lat a on sam miał już na koncie 23 i niedługo mu stuknie całe 24. więc spojrzał się jej prosto w oczy, pocalował ją w usta, bo nie wiedział co ma robić, ale zrobił to wszystko bardzo delikatnie i zmysłowo - chcę tylko wiedzieć czy mam u ciebie szansę żeby być twoim i tylko i wyłącznie twoim chłopakiem, nikogo innego, hmm - powiedział spokojnie.
Back to top Go down
View user profile
Sponsored content




PostSubject: Re: arianne    

Back to top Go down
 
arianne
Back to top 
Page 3 of 14Go to page : Previous  1, 2, 3, 4 ... 8 ... 14  Next

Permissions in this forum:You cannot reply to topics in this forum
Lizbona :: MIASTO :: Mieszkalne-
Jump to: