Lzdiofjsd
 
HomeHome  CalendarCalendar  FAQFAQ  SearchSearch  MemberlistMemberlist  UsergroupsUsergroups  RegisterRegister  Log in  

Share | 
 

 arianne

Go down 
Go to page : Previous  1, 2, 3 ... 8 ... 14  Next
AuthorMessage
xavier

avatar

Posts : 444
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: arianne    Sat Nov 12, 2011 4:10 pm

wyobraziłam sobie to jak zakrywa się torebką albo czymś żeby nie widział jej twarzy xd no dobra, ale pewnie uśmiechnął się do niej a potem weszli do środka. ściągnął kurtkę i szalik, buty też ściągnął! weszli i on usiadł na kanapie - faktycznie jest tutaj znacznie cieplej niż tam na zewnątrz - zauważył - hm, ciasteczka - powiedział rozbawiony - dużo masz tutaj smakołyków jak można zauważyć - powiedział zadowolony
Back to top Go down
View user profile
arianne

avatar

Posts : 346
Join date : 2011-11-10
Age : 25

PostSubject: Re: arianne    Sat Nov 12, 2011 4:14 pm

usiadła chwiejąc się i faktycznie poczuła, że to może był zły pomyśł że go zaprosiła, bo zaraz wybuchnie placzem ze wyszlo jak wyszlo i westchnela tylko, bo miala teraz zly nastroj - a hm.. tak - odparla tylko i poszla robic cos cieplego do picia. jak wrocila to znow usiadla i trzesla sie, nadal z zimna ale obawiala sie o swoje policzki, na ktorych nadal tkwia rumience - wiec... czestuj sie - powiedziala niepewnie i nie wiedziala co ma robic... byla taka zagubiona <3
Back to top Go down
View user profile
xavier

avatar

Posts : 444
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: arianne    Sat Nov 12, 2011 4:19 pm

spojrzał na nią, sam nie wiedział czy ma ją do siebie przytulić czy tego nie robić, bo nie wiedział na co wyjdzie, miał wrażenie że wczoraj wyszedł na kompletnego palanta, więc niczego więcej nie robił wbrew jej. jak bedzie sama chciała to wtedy będzie robił to co ona chciała. uśmiechnął sie do niej - uroczo wyglądasz z tymi rumieńcami na twarzy, jesteś taka słodka -powiedział całkiem poważnie, no ale jej nie pogłaskał ani nic, tylko tak sobie siedzieli jak dwa głupki na kanapie. on wcinał ciasteczka. wyszedł pewnie na idiotę w jej oczach że nie chce się do niej tulić ale bał się chyba.
Back to top Go down
View user profile
arianne

avatar

Posts : 346
Join date : 2011-11-10
Age : 25

PostSubject: Re: arianne    Sat Nov 12, 2011 4:23 pm

dotknęła swoich policzków i pewnie zakryła też oczy, które pod wpływem takiego ładnego komplementu zaczęły znów wilgotnieć, więc szybko przetarła swoje oczka i pewnie spojrzała w jego stronę i skłoniła się do lekkiego uśmiechu, była naprawdę onieśmielona.
- dziękuję. - zagubiła się zupelnie, dzisiaj nie bedzie spala w ogole, byla zawiedziona samą sobą że tak wpada w jego sidła a on nic kompletnie.. tylko się z niej śmieje.. w ogóle zachowuje sie na luzie i to powinno ja motywowac do tego samego ale nie udawalo sie jej ;c byla bardzo emocjonalna i krucha - hm, dobrze, ze ci smakuje, te sama robilam - powiedziala przygryzajac warge by juz wiecej nic nie mowic.
Back to top Go down
View user profile
xavier

avatar

Posts : 444
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: arianne    Sat Nov 12, 2011 4:28 pm

serio, niby tacy pewni siebie w życiu a wobec siebie normalnie zachowują się jak dwa głupki albo jakieś nastolatki kiedy siedzą sobie na kanapie i trzymają ręce przy sobie. może nie nastolatki ale małolaty, takie jakieś z podstawówki. czuł sie tak w tym momencie wcinając dalej swoje ciasteczko, nie wiedział ani co ma robić z rękoma ani tym bardziej co ma z nią robić, więc objął ją niepewnie ramieniem - hm, dziękuje że się dzisiaj zgodziłaś ze mną spotkać -powiedział zadowolony ale jej nie miział tylko ją obejmował i nic więcej! po prostu ja do siebie przytulał. a całowanie będzie kiedy jeszcze indziej, nie martw się xd ona robiła się przy nim nieśmiała xd
Back to top Go down
View user profile
arianne

avatar

Posts : 346
Join date : 2011-11-10
Age : 25

PostSubject: Re: arianne    Sat Nov 12, 2011 4:33 pm

wtedy zrobiło jej się bardzo gorąco.. poczuła się milutko ale teraz spaliła kompletnego buraczka na twarzy i pewnie chciala sie powachlowac albo coś, jednak nie miała niczego przy sobie by sie ochlodzic, wiec tkwila nieruchomo i unikala jego wzroku, zeby tym bardziej nie zorientowal sie, ze to przez niego, jednak to przeciez wiadome, ze przez niego.
- nie ma za... co - dokonczyla i juz musiala sie na niego spojrzec, bo jakby tego nie zrobila to byloby ze go unika czy cos. jezu, wtedy tym bardziej zrobilo sie jej cieplo i zdjela swoje sweterek. wygladala niewinnie i nie wiedziala jakie kroki ma w ogole podejmowac.
Back to top Go down
View user profile
xavier

avatar

Posts : 444
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: arianne    Sat Nov 12, 2011 4:36 pm

- miło mi się z tobą spędza czas, bardzo miło. chętnie się spotkam z tobą jeszcze na przykład jutro, mogę cię jutro zabrać do teatru na wycieczkę, jakbyś oczywiście chciała ze mną pójść - powiedział właściwie to zaproponował bardziej. poprawił poduszkę sobie żeby wygodniej mu się siedziało - mam nadzieję że lubisz tamte ciasteczka co ci je wybrałem, znaczy czy ci smakowały? bo nie wiem jakie składniki dokładniej lubisz, wiesz.... chciałbym coś więcej wiedzieć o tobie - zauważyl, dobry znak to! ja powiadam iż dobry znak to. usmiechnął się do niej. chciał ja pocałować ;c
Back to top Go down
View user profile
arianne

avatar

Posts : 346
Join date : 2011-11-10
Age : 25

PostSubject: Re: arianne    Sat Nov 12, 2011 4:41 pm

przelknela sline i napila sie kawusi, po czym polozyla glowe na sofie i patrzyla sie na niego i jej oczy mowily ze tez by tego chciala, chociaz chciala byc ostrozna to byla bardziej romantyczna niz rozwazna ojej lc
- taak, bardzo mi smakowaly. bardzo - podkreslila patrzac na niego cieplym wzrokiem, choc chciala byc taka niedostepna i w ogole ;c - to pytaj sie, o co tylko chcesz - powiedziala i westchnela niewinnie.
Back to top Go down
View user profile
xavier

avatar

Posts : 444
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: arianne    Sat Nov 12, 2011 4:44 pm

- masz rodzeństwo?kim są twoi rodzice? lubisz zimę czy wiosnę? wolisz święta bożego narodzenia czy wielkanoc? nie wiem co mam cię jeszcze zapytać, mam tyle pytań w głowie, mnóstwo, nawet nie wiesz ile... czy wolisz białe wino czy czerwone, czy pijasz dużo kawy, wolisz koty czy psy... - wymieniał po kolei, chciał wiedzieć o niej dosłownie wszystko! wyszedł trochę na desperata, ale serio chciał ją poznac ale nie przelecieć tylko i zostawić. postanowił że pójdzie w ślady pana marona i będzie mądrym facetem, skoro tak musiało być.
Back to top Go down
View user profile
arianne

avatar

Posts : 346
Join date : 2011-11-10
Age : 25

PostSubject: Re: arianne    Sat Nov 12, 2011 4:47 pm

przelknela sline i pewnie miala ochote sie rozesmiac i w ogole, ale sklonila sie do uroczego i ladnego usmiechu. miala ochote go za to poglaskac po jego policzku, jednak jej dlon sie zatrzymala w srodku i poprawila wlosy arianne.
- ojej.. mam mlodszego brata, ale on ma 6 lat. moi rodzice? mama jest nauczycielka a tata inzynierem.. i zimy nie lubie, wiec wiosna.. jejku, pogubilam sie - zlapala sie za glowe - wino i to i to, kawe pije i nie lubie kotow, wiec psy - powiedziala i zarumienila sie.
Back to top Go down
View user profile
xavier

avatar

Posts : 444
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: arianne    Sat Nov 12, 2011 4:52 pm

uśmiechnął się do niej - okej, postaram się to wszystko zapamiętać - pewnie kiedyś sprawi jej pieska na urodziny jakiegoś uroczego małego labradora żeby się nim opiekowała... usmiechnął się znów i pocałował ją w policzek, po raz pierwszy się zorientował że może ona będzie chciała żeby dostać takiego całusa ale więcej nie zrobił. po prostu tak sobie siedzieli, on ją głaskał po ramieniu, było miło - masz brata, ja nie mam rodzeństwa. mama nauczycielka, moja mama jest lekarzem. tata pracuje jako reżyser, znaczy jest reżyserem. zima jest w porzadku, ale wolę lato. win piję czerwone, białego nie lubię... psy też lubię, chyba lubię - pokiwał mądrze głową a potem spokojnie dalej ją gładził po ramieniu
Back to top Go down
View user profile
arianne

avatar

Posts : 346
Join date : 2011-11-10
Age : 25

PostSubject: Re: arianne    Sat Nov 12, 2011 4:56 pm

usmiechnela sie ladnie i zamknela na chwilke oczka - nie musisz zapamietywac wstala i poprawila opaske na wlosach, znow miala dzisiaj jakas urocza kokardke albo kwiata i w ogole - moj brat jest fajny, ale rzadko go widze.. niby to samo miasto ale.. poza tym poszedl teraz pierwszy rok do przedszkola, jestem z niego dumna. opiekowalam sie nim zawsze i w ogole kocham go okropnie - powiedziala z lekkim zachwytem. znow potem sie zawstydzila, spojrzala na jego usta zaraz po tym, jak ja cmoknal w policzek
Back to top Go down
View user profile
xavier

avatar

Posts : 444
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: arianne    Sat Nov 12, 2011 4:59 pm

nie robił niepotrzebnych ruchów, żeby mu nie uciekła albo nie dała mu sama w twarzyczkę, a on ma ładną twarz i jego się nie bije w ogóle! uśmiechnął się do siebie a potem do niej - cieszę się że jesteś z niego dumna. też bym był z takiego małego chłopaka kiedy by poszedł pierwszy rok do przedszkola. ale pewnie to zdolny chłopak i sobie dobrze radzi, prawda? - zapytał. pewnie go interesowało czy był zdolnym dzieckiem, by miał porównanie jak ona sobie radziła ze szkołą czy coś takiego... xd albo i nie, dobra, jak na razie sobie na nią patrzył żeby wiedzieć co się z nią dzieje.
Back to top Go down
View user profile
arianne

avatar

Posts : 346
Join date : 2011-11-10
Age : 25

PostSubject: Re: arianne    Sat Nov 12, 2011 5:04 pm

- bardzo dobrze. on juz jak mial cztery latka to umial pisac literki wszystkie i tata go juz nawet nauczyl tabliczki mnozenia.. jest bardzo uzdolniony matematycznie. tylko nie wiem w kogo - pomyslala i pewnie wymyslila ze w tate wlasnie - damien jest taki slodki, ma ladne oczka, w ogole jest przystojny i bedzie rozchwytywany.. jest ladny po mamie. bedzie miec lekko w zyciu z takim wygladem i inteligencja - stwierdzila biorac ciastko do buzi.
Back to top Go down
View user profile
xavier

avatar

Posts : 444
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: arianne    Sat Nov 12, 2011 5:07 pm

pomiziali sie i on poszedł.
Back to top Go down
View user profile
xavier

avatar

Posts : 444
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: arianne    Tue Nov 15, 2011 6:48 pm

przyszedł do niej, wszedł bo było otwarte a nie chciał jej z nogą fatygować gdzies tam do drzwi. znalazł ją gdziekolwiek się znajdowała w mieszkaniu i podszedł do niej całując ją w policzek - no to jak się czujesz? - zapytał
Back to top Go down
View user profile
arianne

avatar

Posts : 346
Join date : 2011-11-10
Age : 25

PostSubject: Re: arianne    Tue Nov 15, 2011 6:52 pm

pewnie była zdziwiona chwilowo, że jest tak łątwym łupem dla złodziei, noooo cóż. ułożyła się w pozycji półleżącej i spojrzała na xaviera i pewnie się odrobinę speszyła bo widać, że był przejęty jej samopoczuciem.
- hm.. dobrze. ale boli - powiedziała skrzywiając się nieco i westchnęła wyłączając telewizor, niesetety, na naukę miała jeszcze czas - a ty? nic mi za bardzo nie pisałeś, co robiłeś. na pewno coś mądrzejszego - poprawiła się na łóżku i dała mu miejscówę, by sobie zajął obok!
Back to top Go down
View user profile
xavier

avatar

Posts : 444
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: arianne    Tue Nov 15, 2011 6:56 pm

położył się obok, pewnie że się położył. chciał ją dobrze widzieć! poza tym przejął się tym że ona przecież sobie coś zrobiła, bo jak to tak dziewczyna która mu się podobała może sobie coś zrobić, dobrze że tylko sobie skręciła kostkę a nie coś więcej. uśmiechnął się do niej, a potem pocałował ją w policzek - hm, chcesz jakieś środki przeciwbólowe? może coś zjesz? przygotować ci coś smacznego może? - zapytał zaciekawiony - a ja? ja oczywiście siedziałem nad studiami. plus jeszcze w teatrze, mamy jutro próbę generalną - zauważył
Back to top Go down
View user profile
arianne

avatar

Posts : 346
Join date : 2011-11-10
Age : 25

PostSubject: Re: arianne    Tue Nov 15, 2011 7:19 pm

uśmiechnęła się do niego i chwilowo skupiła się na jego ustach, które zadawały jej troskliwe i miłe pytania więc musiała być wniebowzięta. zawstydziła się trochę, że tak ostro do niego pisała nawet dzisiaj i jak go potraktowała wcześniej. xavier naprawdę jej się podobał i myślała początkowo że jest idealny, i teraz znów zaczyna w to wierzyć.
- proszki nie pomagają.. nawet sama dobrze bandaża nie umiem dobrze nałożyć.. - powiedziała, była kompletną niezdarą w tych sprawach - nie, dziękuję, robiłam sobie. mam na szczęście sałatki w lodówce. - powiedziała z pięknym uśmiechem - och, no tak... dużo masz na głowie - zauważyła, pewnie na dziewczynę też nie ma... to jej myśl
Back to top Go down
View user profile
xavier

avatar

Posts : 444
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: arianne    Tue Nov 15, 2011 7:22 pm

- no cóż, jak chcesz mogę ci zawiązać dobrze bandaże, przechodziłem kiedyś pierwszą pomoc. masz tutaj gdzieś żel przeciwbólowy albo jakąś maść może? hmm? bo tak to mi będzie i tobie lżej żeby ci ta kostka już więcej nie puchła ani żeby coś ci sie z nią więcej nie działo - zauważył - no hmm, no to chcesz może żebym ci przyniósł albo zrobił coś więcej niż tylko sałatkę? powinnaś zjeść coś bardzo gorącego, żeby się rozgrzać - zauważył a potem pokiwał głową. potem pocałował ją w policzek. pewnie że miał czas dla niej, zawsze miał czas dla swojej dziewczyny ale na razie arianne nią nie była.
Back to top Go down
View user profile
arianne

avatar

Posts : 346
Join date : 2011-11-10
Age : 25

PostSubject: Re: arianne    Tue Nov 15, 2011 7:26 pm

wyjęła z pobliskiej szuflady wszystkie potrzebne rzeczy, na pewno zaopatrzyła się w nie i na jednej nóżce podskoczyła do apteki. noo, wolne żarty. gdy jej zakładał ten bandaż patrzyła się na niego niedyskretnie, bo był plecami do niej, pomyślała, że wygląda tak bardzo seksownie z tymi tatuażami i w ogóle mial wszystko męskie.. marzyła by mu wskoczyć w ramiona lub coś w tym stylu, jednak nie była dzika xd
- dziękuję, jadłam na obiad makaron. i nie jestem głodna - powiedziała kuląc swoje ramionka chude i w ogóle jej twarz poskromniała jak znów wrócił oczami do niej - lepiej to zrobiłeś niż ja.. jestem taka nieudolna - poskarżyła się
Back to top Go down
View user profile
xavier

avatar

Posts : 444
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: arianne    Tue Nov 15, 2011 7:30 pm

- nie jesteś nieudolna, arianne - powiedział cmokając ją w czółko - po prostu nie każdy umie zakładać jakieś wiesz, bandaże czy opatrunki, nie każdy jest do tego zdolny. ja mam sprawne palce, poza tym grałem na gitarze to trochę się wyrobiłem i wiesz - powiedział kiwając głową a potem się do niej uśmiechnąl. miał ochotę ją pocałowac ale się powstrzymywał dalej - hm, no dobrze skoro nie jesteś głodna i w ogóle no to nie wiem co, na co masz ochotę? - zapytał, no nie wiedział - może masz ochotę na ciasteczka? - zapytal
Back to top Go down
View user profile
arianne

avatar

Posts : 346
Join date : 2011-11-10
Age : 25

PostSubject: Re: arianne    Tue Nov 15, 2011 7:36 pm

oblizała wargi i ucieszyła ja taka odpowiedź, choć to stwierdzenie nie było wymuszone, by on odpowiedział taką reakcją. cóż, spuściła wzrok i mrugała delikatnie powiekami, po czym spojrzała się, był tak wyjątkowo blisko, że czuła się jednocześnie niezręcznie i bosko. chciała by najchętniej ją dotykał, całował i robił co tylko chciał.
- no tak, tak.. ale takie rzeczy powinno się umieć, tak sądzę.. - powiedziała wzdychając niezadowolona. potem jednak się zaśmiała tymi pytankami xaviera - nie, naprawdę, nie chcę nic do jedzenia. w ogóle muszę ograniczyć to jedzenie ciastek. jem ich stanowczo za dużo. zwłaszcza teraz jak leżę w tym łóżku no i co mam robić? codziennie ciastka.. co pół godziny ciastka. przecież nie mogę jeść tyle ciasteczek - zagadała się bo się przy nim stresowała i w ogóle, znów gapiła mu się w oczy
Back to top Go down
View user profile
xavier

avatar

Posts : 444
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: arianne    Tue Nov 15, 2011 7:43 pm

kiedy tak na nią patrzył, objął ją ramieniem a potem pocałował ją w kącik ust. nie wiedział jednak jak zareaguje więc odsunął się troche od niej. nie był pewien po raz pierwszy w życiu swoich działań. działał po prostu tak żeby było jej dobrze a nie jemu samemu. przyjrzał sie jej twarzy z bliska a potem znów ją tam pocałował ale potem w policzek. miała ładną twarzyczkę - jesteś bardzo ładną dziewczyną arianne. pewnie masz wielu adoratorów, zgadza się? pewnie mam rację - chciał wybadać sytuację, chociaż z ankiety wynikało przecież że nie miała chłopaka żadnego. także czekał na jej odpowiedź.
Back to top Go down
View user profile
arianne

avatar

Posts : 346
Join date : 2011-11-10
Age : 25

PostSubject: Re: arianne    Tue Nov 15, 2011 7:47 pm

spojrzała na niego i miała takie łądne oczy, jak na tym awatarze i przygryzła delikatnie wargi i wtopiła się w jego wzrok, był magnetyzujący, czarujący i wydawał się być szczery. oblizała usta i spojrzała gdzieś chwilowo w kąt, czuła lekkie zaczerwienienie na twarzy.
- a... to ma różnicę? - spytała niepewnie, była bardzo zawstydzona a przecież tego chciała! więc na pewno w środku była zadowolona, jednak to nie jest czas by rzucać mu się na szyję. obserwowała go, i patrzyła na jego uszy, włosy.. ręce które wydawały się takie silne i groźne a w rzeczywistości są dla niej jak jedwab
Back to top Go down
View user profile
Sponsored content




PostSubject: Re: arianne    

Back to top Go down
 
arianne
Back to top 
Page 2 of 14Go to page : Previous  1, 2, 3 ... 8 ... 14  Next

Permissions in this forum:You cannot reply to topics in this forum
Lizbona :: MIASTO :: Mieszkalne-
Jump to: