Lzdiofjsd
 
HomeHome  CalendarCalendar  FAQFAQ  SearchSearch  MemberlistMemberlist  UsergroupsUsergroups  RegisterRegister  Log in  

Share | 
 

 arianne

Go down 
Go to page : 1, 2, 3 ... 7 ... 14  Next
AuthorMessage
arianne

avatar

Posts : 346
Join date : 2011-11-10
Age : 25

PostSubject: arianne    Thu Nov 10, 2011 7:17 pm

cherry
Back to top Go down
View user profile
sarah

avatar

Posts : 387
Join date : 2011-11-10
Age : 26

PostSubject: Re: arianne    Fri Nov 11, 2011 7:31 pm

przyszła do niej, nawet miała ze sobą winko! zapukała parę razy.
Back to top Go down
View user profile
arianne

avatar

Posts : 346
Join date : 2011-11-10
Age : 25

PostSubject: Re: arianne    Fri Nov 11, 2011 7:33 pm

podeszła do drzwi i otworzyła, była oszołomiona pocałunkiem, więc miała przy sobie pewnie świeżą gorącą kawę. otworzyła i ujrzała sarę, twarz arianne nieco poskromniała
- cześć, kochanie, wejdź. kawy? - spytała i weszły do miłego saloniku gdzie usiadły na super sofie arianne, którą sarah baaardzo lubiła - no, opowiadaj co tam. na koniec opowiem ci moją groźną historię - zapowiedziała kiwająco i napiła się
Back to top Go down
View user profile
sarah

avatar

Posts : 387
Join date : 2011-11-10
Age : 26

PostSubject: Re: arianne    Fri Nov 11, 2011 7:36 pm

- masz groźna historię do opowiadania! jejku, weeź. ja dzisiaj przeżyłam jakieś dzikie coś, nie wiem jakim cudem ale wiesz, querelle ma brata. i ten braciszek mi się spodobał... nie wiedziałam na początku że ona ma brata, poznałam go wczoraj dopiero a ona dzisiaj się zorientowała że to on własnie! jejku, musiałam dzisiaj nieźle wyglądać kiedy dowiedziałam się że marlon i querelle to rodzeństwo... - powiedziała i nawet napiła się kawki, siedziała na tej kanapie, potem trochę zdjęła kardigan było jej gorąco i miała wypieki - mów o tym groźnym wypadku czy cos - zaproponowała
Back to top Go down
View user profile
arianne

avatar

Posts : 346
Join date : 2011-11-10
Age : 25

PostSubject: Re: arianne    Fri Nov 11, 2011 7:39 pm

- o jezu.. nigdy nie widzialas jej brata na oczy? serio? to ja nawet widzialam, taki z zarostem, brunet tak? groznie wyglada, serio ci sie spodobal? - usmiechnela sie, wiedziala, ze marlon jest przystojny ale kazdy prawie znal jego zamiary - on jest... ekscentryczny. musisz uwazac, zeby cie nie zaciagnal do lozka.. a propos zaciagania do lozka - kontyunowala robiac pauze pijac kawe - poznalam chlopaka, xaviera, i to bylo wczoraj i juz mnie dzisiaj pocalowal. chyba wiadomo, czego chcial - powiedziala wywracajac oczami
Back to top Go down
View user profile
sarah

avatar

Posts : 387
Join date : 2011-11-10
Age : 26

PostSubject: Re: arianne    Fri Nov 11, 2011 7:44 pm

- no co ty ty go widziałaś? jezu nie przyjaźnię się z każdym bratem swojej przyjaciółki, nie widziałam go nigdy na oczy bo go albo nie było albo widywałam się z querelle gdzieś na mieście albo u siebie w domu... oj no podoba mi się jejku, noo. ma takie ładne oczka - powiedziała rozmarzona pijąc winko powoli - to że cie pocałował to nie znaczy że od razu chce cię zaciągnąć do łóżka nie sądzisz? jezu, dlaczego kobiety myślą że każdy pocałunek musi prowadzić do łóżka? tak nie jest. pocałunek przekazuje też emocje, nie sądzisz? a nie tylko, chodź zaciągnę cię do łóżka... wiem, że marlon jest takim hm, naciągaczem i że próbowałby mnie zaciągnąc do łózka, querelle mnie ostrzegała jak każdy. nie jestem głupia arianne - powiedziała z uśmiechem - mów o xavierze - zachęciła ją
Back to top Go down
View user profile
arianne

avatar

Posts : 346
Join date : 2011-11-10
Age : 25

PostSubject: Re: arianne    Fri Nov 11, 2011 7:49 pm

- no widzialam, to bylo ciacho, oj tak. ale jakos nigdy sie z nim blizej nie zapoznalam, pewnie dlatego ze byl za granica i w ogole. a oczy.. no faktycznie, ma ladne - powiedziala i usmiechnela sie do niej podajac kubek z kawa - no tak, ale on mnie wczoraj poznal, rozumiesz? to jest naciagactwo, sarah. poza tym ciągle mnie dotykal, calowal gdziekolwiek i w ogole.. bylo mi dobrze ale wiedzialam jakie ma intencje.. przeczulam to - powiedziala i ogarnela sie troche, nawet jesli podobal jej sie xavier to nie okaze tego - marlona bedzie ci trudno zlamac, ale kazdego faceta mozna! wiec probuj, jesli ci sie podoba, ale jak na razie zdobywaj go rozmowa, nie bielizna, kochanie - powiedziala troskliwie ze slodkim usmiechem - xavier jest przystojny, to przyznam.. jest aktorem i pracuje w teatrze.. ale jest strasznym podrywaczem.. - powiedziala zawiedziona.
Back to top Go down
View user profile
sarah

avatar

Posts : 387
Join date : 2011-11-10
Age : 26

PostSubject: Re: arianne    Fri Nov 11, 2011 7:53 pm

- mam wrażenie ze to on bardziej chce mnie zmanipulować, muszę być jak na razie czujna. niefajnie by było gdyby znów mnie ktoś wykorzystał tylko dlatego że jestem blondynką, według niektórych jestem głupia i nie mam nic w głowie. nie wiem dlaczego ten stereotyp akurat działa na mnie, bo nie wiem czy oni nie rozumieja że ja też potrzebuję uczucia a nie pieprzenia się na raz? no kuurwa - wymamrotała pijąc wino - xavier, xavier... oj tam z xavierem sobie poradzisz, nie martw się. skoro cię całował, dotykał to chyba powinnaś się cieszyć że teraz jeszcze nie zaciągnął cię do łóżka, nie sądzisz? heej, weź z nim pogadaj czy coś takiego, nie wiem... idźcie na spacer, czy coś tam, na kolację ale bez żadnego łózka! nie zgódź się na to, ciekawe jak zareaguje kiedy mu zaprotestujesz. spróbuj, może to na nim wywrze jakieś wrażenie. po prostu rozmawiajcie bez miziania - zaproponowała
Back to top Go down
View user profile
arianne

avatar

Posts : 346
Join date : 2011-11-10
Age : 25

PostSubject: Re: arianne    Fri Nov 11, 2011 7:57 pm

kiwała negująco głową, bo miała jakoś przekonanie co do xaviera, bo był naprawdę w każdym momencie tak blisko i patrzył się na nią bez żadnej dyskrecji, jakby naprawdę chciał to zrobić. westchnęła i spuściła wzrok.
- nie działa tylko na ciebie, spójrz na mnie.. poza tym marlon na pewno jest mądrzejszy od tego xaviera i na pewno nie zrobi ci krzywdy zwlaszcza, ze twoja przyjaciolka to jego siostra. wiesz czego sie mniej wiecej mozesz spodziewac - zauwazyla i napila sie - xavier to dupek... w ogole xavierowie to glupki. querelle sie spotyka z jednym xavierem podrywaczem i co, i ja trafilam na podobny typ. chociaz sama nie wiem. on wydawal sie byc mily, ale byl taki bezposredni, po prostu jak mozna po takim krotkim czasie? - pytala sama siebie
Back to top Go down
View user profile
sarah

avatar

Posts : 387
Join date : 2011-11-10
Age : 26

PostSubject: Re: arianne    Fri Nov 11, 2011 8:02 pm

- są tacy faceci, jedni są nieśmiali drudzy bezpośredni. nie wiem, ale sądząc po tym jak się zachowywał a tobie się to pewnie podobało, to na co mogłaś liczyć? hej, ale porozmawiajcie, po prostu porozmawiajcie i nic więcej, bez żadnego miziania to może okaże się że nie jest jakimś dupkiem, co? czekaj, querelle faktycznie spotyka sie z jakims xavierem. ale ty, wygląda na to że ona się chyba w nim zakochała. znaczy nie mówię tutaj o twoim xavierze, tylko jej, przecież jest mnóstwo xavierów w mieście. poza tym, co do marlona to jeszcze nie wiem...myślę że on jest typowym podrywaczem, dzisiaj jak zareagował jak się dowiedział że nie jesteśmy sam na sam tylko jeszcze jestem przyjaciółką jego siostry! nie wiem na co on dzisiaj liczył jak sie z nim umówiłam, tak szybko z nim do łóżka nie pójdę - powiedziała z uśmiechem a potem napiła się winka.
Back to top Go down
View user profile
arianne

avatar

Posts : 346
Join date : 2011-11-10
Age : 25

PostSubject: Re: arianne    Fri Nov 11, 2011 8:06 pm

-bezposrednosc faceta idzie w parze z cechami podrywacza. to chyba jasne, sarah. poza tym nie jestem latwowierna.. wiem, ze jest slodki, albo takiego udaje, ale nie bede wierzyc facetowi ktorego znam jeden dzien bezgranicznie, niestety. poza tym jezu... jakby to byl jeden i ten sam? wiesz, świat jest maly.. o jezu.. nawet o tym nie mysle.. querelle by mnie udusila - powiedziala i pewnie siebie tez jej bylo zal, bo miala podswiadoma nadzieje, ze xavier bedzie dobry.. - moze i jest ale faceci madrzeja z biegiem lat. on jest juz stary, znaczy, nie jest podlotkiem wiec musisz sie w stosunku do niego zachowywac powaznie i wiesz.. musisz byc po prostu zmyslowa! i po prostu graj niedostepna - zaklaskala w dlonie
Back to top Go down
View user profile
sarah

avatar

Posts : 387
Join date : 2011-11-10
Age : 26

PostSubject: Re: arianne    Fri Nov 11, 2011 8:12 pm

rozbawiło ją to stwierdzenie - z tego co wiem, lubi jak się zachowuję niewinnie i jak jestem taka hmm, delikatna. lubie być delikatna, z resztą nigdy nie byłam odważna w stosunku do facetów, no chyba że jestem na rozprawie i kogoś bronię wtedy jasne, dlaczego nie, nie przeszkadza mi krzyczenie i bronienie swoich racji. tak to przecież jestem całkiem hm, delikatna, kobieca, nie potrafie być jakaś agresywna, więc jasne da się zrobić. tylko co, marlon przecież nie lubi się angażować więc na co ja mogę liczyć z jego strony? na to że będzie chciał mnie przelecieć? i tyle? nie wiem, boję się że w pewnym momencie ja się zaangażuje a on będzie miał mnie w dupie, wolę być ostrożna, poza tym boję sie i tyle - zrobiła się cała czerwona na twarzy, pewnie spuściła wzrok trochę a potem westchnęła cicho. napiła się winka - ale co do xaviera, weź spróbuj też grać niedostępną, może mu sie w końcu uda - powiedziała z uśmiechem
Back to top Go down
View user profile
arianne

avatar

Posts : 346
Join date : 2011-11-10
Age : 25

PostSubject: Re: arianne    Fri Nov 11, 2011 8:16 pm

- niewinnie? myslalam, ze podrywacze wola, jak kobiety sa chetne odwazne i smiale - pomyslala i podrapala sie po policzku, pewnie jeszcze po nosku gdzie xav ja dzisiaj calowal - tez musisz wybadac marlona bo wiesz.. marlon to wydaje sie byc takim pudelkiem niespodzianka ze nie wiesz, co moze wyjsc ze srodka. powinnas go obserwowac i jak najwiecej z nim rozmawiac, poza tym dobrze by bylo, jakby siostra dawala ci jakies ciche rady i relacje czy wychodzi z domu i w ogole. albo nie! najpierw jej nie mow. och, graj niedostepna i sie zakocha... zobaczysz! - powiedziala szczesliwa by podtrzymac ja na duchu- ja nie musze grac niedostepnej, bo xavier znajac zycie polecial do innej tez ja tak bajerowac. i nie wroci bo stracil na mnie duzo czasu - powiedziala z usmiechem, jednak bylo jej zal tego..
Back to top Go down
View user profile
sarah

avatar

Posts : 387
Join date : 2011-11-10
Age : 26

PostSubject: Re: arianne    Fri Nov 11, 2011 8:21 pm

- pudło, marlon woli nieśmiałe sierotki, czyli chyba mnie. takie co są ładne, może jeszcze mają uczucia, bo nawet dzisiaj zauwazyłam że marlon jest całkiem uczuciowym facetem. to strasznie urocze - powiedziała z uśmiechem, zarumieniła się a potem napiła wina znów. zapaliła papierosa, zaciągnęła się nim powolutku a potem rozejrzała się po pokoju - myślę że teraz jest u jakiegoś kumpla i jemu zdaje jakąś relację z tego kogo spotkał ostanio. niestety jak my, faceci też mają tendencję do rozmawiania o dziewczynach, więc nie wiem czy wiesz, ale możemy być teraz na przykład obgadywane - zachichotała a potem zaciągnęła się papierosem - hm, jego siostra powiedziała że jak mnie zrani to mu do dupy nakopie i że mam jej wszystko mówić i nie dać się zaciągnąć do łózka, czyli praktycznie to co ty - pokiwała mądrze głową - więc, co... mamy być super laski i w ogóle niedostępne dla nich a mooże się w nas zakochają? - zapytała drapiąc się po policzku
Back to top Go down
View user profile
arianne

avatar

Posts : 346
Join date : 2011-11-10
Age : 25

PostSubject: Re: arianne    Fri Nov 11, 2011 8:25 pm

- jezu.. ale podrywacze nie chcą nieśmiałych kobiet, więc masz szanse... pewnie się zmienił albo nie wiem co.. - powiedziała zastanawiając się i w ogole - jesli mowisz, ze jest uczuciowy to wiesz.. moze wydoroslal czy cos. w koncu w jakims wieku facetowi to przychodzi - stwierdzila z usmiechem, przyniosla im pewnie po jablku i sie zajadaly - no na pewno, mezczyzni tez potrafia plotkowac nie boj sie...poza tym dobrze ze masz taka querelle ktora ci opowie duzo o bracie- powiedziala i usmiechnela sie - ja nie zamierzam nic robic.. bo wiem na 70% jaki jest xavier.. niestety. ale na marlona warto by bylo czekac - stwierdzila z ladnym usmiechem
Back to top Go down
View user profile
sarah

avatar

Posts : 387
Join date : 2011-11-10
Age : 26

PostSubject: Re: arianne    Fri Nov 11, 2011 8:30 pm

- uważaj bo on jeszcze coś zrobi. napisałabym do marlona i pożyczyłabym mu miłych snów ale nie wiem czy bym nie wyszła na jakąś głupią laskę która mu się narzuca, pewnie bym wyszła, prawda? - zapytała ale potem przygryzła wargi - jezeli on jutro do ciebie napisze, albo do ciebie zadzwoni, gwarantuje, nie chodzi mu tylko o seks. bo jaki facet by się jeszcze do ciebie dobijał po tym jak mu byś zwiała? każdy by sobie odpuścił myśląc że nie chce mu się. jak się postara, daj mu szansę - puściła jej oczko - co do marlona, jejku... nie wiem... ja w ogóle nic nie wiem, jestem w jakiejś kropce, w wielkiej kropce... no tak, quer mi dużo może o nim opowiedziec. jak na razie mnie sporo przed nim ostrzegała. wiesz nie chce żebym cierpiała, sama bym tego nie chciała, ooch - westchnęła cicho.


Last edited by sarah on Fri Nov 11, 2011 8:35 pm; edited 1 time in total
Back to top Go down
View user profile
arianne

avatar

Posts : 346
Join date : 2011-11-10
Age : 25

PostSubject: Re: arianne    Fri Nov 11, 2011 8:34 pm

- nie pisz! to on ma się o ciebie starać, kochanie. zobaczysz, że wpadnie w twoja siec i to niedlugo! - powiedziala z ladnym usmiechem - ojezu, jest jeszcze mozliwosc ze napisze bo jestem bardzo ladna atrakcyjna i tak dalej i chce mnie za wszelka cene miec! - zasmiala sie bo to byl taki zarcik z jej strony, chociaz jako z powodu jej charakteru nie powinnam tak pisac.. ;c - wiem, że jestes w kropce, ale mowie ci, musisz byc kobieta z klasa. on musi wiedziec o kogo ma walczyc! a jest o co, prawda, slodka? - powiedziala i ugryzla jabluszko - nie bedziesz cierpiec, ale postepuj rozsadnie, prosze - powiedziala troskliwie
Back to top Go down
View user profile
sarah

avatar

Posts : 387
Join date : 2011-11-10
Age : 26

PostSubject: Re: arianne    Fri Nov 11, 2011 8:38 pm

- obiecuję że będę postępować zgodnie z własnymi zasadami a nie jego, bo nie może być tak że przecież złamałabym swoje zasady tylko dlatego że on chce się ze mną przespać a potem pewnie by mnie rzucił. ej to przykre, że tak o sobie myslę - powiedziała zmartwiona i posmutniała, potem objęła się łapkami w talii i tak siedziała. zaciągnęła się papierosem, nawet piła powoli swoje winko, kończyło im się ono i nie miały więcej. a ona sama miała ochotę się upić - hm, nie piszę do niego, okej... mooże masz rację i może mi się uda? a co jeżeli ja sie znów beznadziejnie zaangażuje i będzie dupa? jedna wielka dupa? będę potem w chuj cierpieć, nie chce znów cierpieć - wymamrotała cicho - a co do xaviera, daj mu szansę i zrób to co ja. bądź ostrożna - zauwazyła
Back to top Go down
View user profile
arianne

avatar

Posts : 346
Join date : 2011-11-10
Age : 25

PostSubject: Re: arianne    Fri Nov 11, 2011 8:41 pm

zastanawiala sie tez poniekad nad swoja sytuacja i byla tez w kompletnej przyslowiowej dupie, wiec byla w podobnej sytuacji jak sarah jednak arianne nie miala takiego informatora jak ma sarah
- jezu... musisz go poznac, naprawde, sarah. na razie patrz na niego jak na kumpla, prosze. nie chce, bys sama siebie ranila, bo moze faktycznie wyhjsc, ze ten facet nie jest niczego wart. a jak wyjdzie, ze jest swietny to bede ci tylko klaskac! - powiedziala z usmiechem - nie wiem, jak to wyjdzie. zobaczymy, ja tez nie chce myslec o xavierze by sie nie angazowac - powiedziala cicho
Back to top Go down
View user profile
sarah

avatar

Posts : 387
Join date : 2011-11-10
Age : 26

PostSubject: Re: arianne    Fri Nov 11, 2011 8:45 pm

- sama sobie chyba zacznę klaskać wtedy że poznałam faceta swoich nie wiem, kurwa marzeń - powiedziała chichrając się trochę a potem poprawiła włosy zeby lepiej ją widzieć - jejku dlaczego cały czas myślę o marlonie, ej to głupie, nie powinnam o nim tyle mysleć! przecież nic nas nie łączy, powinnam zachować dystans. ale pociąga mnie to że to brat mojej przyjaciółki, że jest ode mnie starszy że jest taaaki przystojny! że ma piękne oczy, wadę wymowy i śliczne dołeczki kiedy się uśmiecha, jejku... dobra, koniec! stop! już nie mogę tak mówić, bo złamię swoje ustalone zasady! nie mogę nie moge! i już! - powiedziała, ale jej było chyba coooraz trudniej. no cóż, alkohol robił swoje.
Back to top Go down
View user profile
arianne

avatar

Posts : 346
Join date : 2011-11-10
Age : 25

PostSubject: Re: arianne    Fri Nov 11, 2011 8:47 pm

zasmiala sie uroczo i pewnie troche przestraszyla sie, ze podobne rzeczy moglaby powiedziec o xavierze, ale on po prostu nie trzymal takiego dystansu, jak marlon z opowiesci sary, wiec marlon chce moze stabilizacji, a xavier jednej nocy ;c
- wiem, ze jest przystojny ale traktuj go na razie jak kolege! slyszysz? musisz zachowac zimna krew! - powiedziala z usmiechem - bedzie dobrze. ojejeje, dac ci pizamke? chyba zostaniesz u mnie? - spytala z usmiechem
Back to top Go down
View user profile
sarah

avatar

Posts : 387
Join date : 2011-11-10
Age : 26

PostSubject: Re: arianne    Fri Nov 11, 2011 8:52 pm

- chętnie zostanę! o masz moją ulubioną pidżamkę? faktycznie trochę się upiłam, nie jestem sama w stanie dotrzeć dzisiaj do domu... poza tym napisał mi marlon żebym śniła o miłych rzeczach, to urocze nie sądzisz? - uśmiechnęła się do niej a potem wstała na momencik, ściągając z siebie jakieś ciuchy, znaczy spodnie bardziej. została w koszulce. ziewnęła parę razy w rękę - hmm, jasne jasne jak kolegę. gdzie dzisiaj śpimy? razem w gościnnym czy razem u ciebie na tym wielkim łóżku? - zapytała
Back to top Go down
View user profile
arianne

avatar

Posts : 346
Join date : 2011-11-10
Age : 25

PostSubject: Re: arianne    Fri Nov 11, 2011 8:54 pm

- razem u mnie na wielkim lozku! aaaa! - powiedziala radosnie i usmiechnela sie milo - no widzisz, na pewno mu bedzie zalezec. musisz byc dzielna i niedostepna! pamietaj, bo ja na pewno bede.. w wyjatkowej sytuacji - powiedziala i poszly spac.
Back to top Go down
View user profile
xavier

avatar

Posts : 444
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: arianne    Sat Nov 12, 2011 4:02 pm

odprowadził ją pod same drzwi, nawet nie wiedział czy zostanie zaproszony do środka! więc stali tak sobie przed tym mieszkaniem - no too... - zawahał się co ma teraz mówic i zrobić - no to ten... - bawił się palcami swoimi w kieszeni xd
Back to top Go down
View user profile
arianne

avatar

Posts : 346
Join date : 2011-11-10
Age : 25

PostSubject: Re: arianne    Sat Nov 12, 2011 4:06 pm

ona sama nie wiedziała co zrobić, patrzyła się na niego i pomyślała, że tylko ona się tak na niego beznadziejnie patrzy i w ogole, bedzie teraz o nim myśleć całą noc i dzień, bo wbrew temu, co mówiła sarze to zauroczyła się xavierem.. ale on ją wykorzysta i dlatego teraz znów zeszkiły jej się oczka. więc się zakryła.
- hm, a może wejdziesz. - powiedziala desperacko, było jej źle ;c
Back to top Go down
View user profile
Sponsored content




PostSubject: Re: arianne    

Back to top Go down
 
arianne
Back to top 
Page 1 of 14Go to page : 1, 2, 3 ... 7 ... 14  Next

Permissions in this forum:You cannot reply to topics in this forum
Lizbona :: MIASTO :: Mieszkalne-
Jump to: