Lzdiofjsd
 
HomeHome  CalendarCalendar  FAQFAQ  SearchSearch  MemberlistMemberlist  UsergroupsUsergroups  RegisterRegister  Log in  

Share | 
 

 sarah&matt

Go down 
Go to page : Previous  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 11, 12, 13  Next
AuthorMessage
sarah

avatar

Posts : 387
Join date : 2011-11-10
Age : 26

PostSubject: Re: sarah&matt    Wed Nov 23, 2011 5:10 pm

- no tak, ja mam brata. w przyszłym tygodniu chyba się do mnie wprowadzi. on jest przynajmniej jakiś normalny, ojciec z tamtą kobietą są okropni dla mnie. nie wiem jak ojciec mógł powiedzieć do mnie że lepiej by było gdybym się w ogóle nie urodziła. to mnie bardzo zabolało. to nie było miłe - powiedziała cicho, skuliła się w kuleczkę albo pewnie zrobiła tak że leżeli na łyżeczki, tak też było fajniutko. po prostu było jej tak wygodniej i czuła się bezpieczna - ale twoja siostra jest fajna, a ojciec nie mówił ci że jesteś beznadziejny - zauważyła cicho - marlon, jak on sie tutaj wprowadzi to będę przychodziła do ciebie - zauważyła
Back to top Go down
View user profile
marlon

avatar

Posts : 429
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: sarah&matt    Wed Nov 23, 2011 5:12 pm

- pff querelle to głupia baba! - powiedział brzydko smyrając sarę po ramieniu, w które zaraz ją ucałował - nie przejmuj się, rodzice potrafią być okrutni, moja mama czasem na mnie mówi że jestem skurwysynem, chociaż wiedziałem, że tak jest. chociaż nie, nie porownuje tych dwóch rzeczy - powiedział kiwając negująco głową - przecież on jest spoko, nie martw się. tak bardzo się boisz? wszystko będzie okej mój kwiatuszku - powiedział całując ją w dolną wargę.
Back to top Go down
View user profile
sarah

avatar

Posts : 387
Join date : 2011-11-10
Age : 26

PostSubject: Re: sarah&matt    Wed Nov 23, 2011 5:18 pm

- nie no nie boję się, przecież on jest w porządku, ale tak trochę by było mi głupio wiesz spotykać się z tobą, chyba że by go nie było. muszę się do niego po prostu przyzwyczaić, jejku - wymamrotała - mathias jest nawet w porządku, widać że jakis spokojny właśnie z niego chłopaczek, nie? miły, uczynny. nawet mnie przeprosił za ojca... chyba się jakoś z nim dogadam - powiedziała spokojnie - nie chce już chyba rozmawiać o ojcu. ani nie chcę go widzieć, tym bardziej nie na święta. właśnie, wiesz coś już na temat świąt, hm? - zapytała, u niej się sporo zmieniło z tymi świętami
Back to top Go down
View user profile
marlon

avatar

Posts : 429
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: sarah&matt    Wed Nov 23, 2011 5:21 pm

- nic nie myślałem o świętach. dla mnie to temat magia, znaczy, nie lubię gadać o świętach. nie wiem czemu nie przepadam za nimi - pewnie nie lubił spotkan z ojcem swoim, zwłaszcza z matką querelle która kiedyś nawet chciała bo uwieść ale nikomu tego nie mówił! oczywiście marlon nie uległ, jednak może i miał nma to ochotę, miał 17 lat więc wiadomo, młode niedoświadczone ciałko, ale wolał młodsze a nie starsze - więc będzie okej. przygotuj sie pozytywnie, na pewno nie bedzie z nim zle. tak mi sie tylko wydaje- wyrazil swoja opinie - hm, moze jestes spiaca i chcesz sie polozyc? bo moge ci dac spokoj z moja paplanina.. bo duzo gadam teraz zauwazylaS? - powiedzial dziwiac sie.
Back to top Go down
View user profile
sarah

avatar

Posts : 387
Join date : 2011-11-10
Age : 26

PostSubject: Re: sarah&matt    Wed Nov 23, 2011 5:25 pm

- mi to w ogóle nie przeszkadza. możesz gadać, lubie z tobą rozmawiać - zauważyła z uśmiechem - hm, ja nie mam gdzie spędzać w tym roku świąt. do ojca rodziny nie pójdę, matka wyjeżdża na hawaje i będzie cieszyła się ze swoim nowym facetem świętami tam, a ja zostaję sama chyba tutaj w mieście. jeszcze nie wiem, może na kolację wigilijną pójdę do mojej przyjaciółki albo coś takiego - zauważyła i westchnęła - ale oczywiście jeszcze przyjdę do was z prezentami wczesniej, pewnie będziecie sobie spędzać razem czas - uśmiechnęła się delikatnie - jest mi tak miło jak tak sobie gadamy, leżymy i gadamy. przyjemnie mi tutaj, czuję się bezpieczna jak tak leżymy, duża łyżeczko - pocałowała go w dolną wargę.
Back to top Go down
View user profile
marlon

avatar

Posts : 429
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: sarah&matt    Wed Nov 23, 2011 5:29 pm

- okej, okej - powiedział i uśmiechnął się. w ogole nie mam dzisiaj na niego kocepcji, przepraszam... więc nie wiem, czy nim w ogole wytrwam do konca - przeciez mozesz do nas przyjsc, proste, sarah. jejku, nie zostawie cie samej, kochanie - przytulil do siebie i zamknal poczy, bylo mu tak bardzo przyjemnie i rozkoszowal sie tymi chwilami. poza tym mial pozwolenie chyba by zostac wiec byl uradowany - hm, jestes jeszcze glodna? moge zrobic ci cos jeszcze do jedzonka kochanie - powiedzial
Back to top Go down
View user profile
sarah

avatar

Posts : 387
Join date : 2011-11-10
Age : 26

PostSubject: Re: sarah&matt    Wed Nov 23, 2011 5:33 pm

- no okej, ale to trochę będzie mi głupio, bo w koncu to rodzinne święta są - zaczęła się gubić trochę, ale to nic, pewnie poskubała kawałek jego koszuli. nie należała do jego rodziny, chociaż była jego dziewczyną. no ale nie myslała żeby wpraszać się do niego na wigilię, bo jak to tak, nie mogłaby tak zrobić. usmiechnęła się do niego - szukałam ostatnio dla ciebie prezentu, nawet go już sobie upatrzyłam, chyba kupię to co zamierzałam - uśmiechnęła się - dla querelle już dawno mam prezencik, ale to nic, poza tym, jak kupię twój to nie szukaj mi po szafkach, bo nie znajdziesz - powiedziała zadowolona - hm, możesz mi zrobić bagietki trochę z serkieem? kochamciee! - powiedziala do jego ust całując go, ale uwaga, delikatnie!
Back to top Go down
View user profile
marlon

avatar

Posts : 429
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: sarah&matt    Wed Nov 23, 2011 5:36 pm

pobiegł syzbko do kuchni by porobić jej jedzonko, pewnie zrobił jej ulubione cappuccino, bo jej ekspres niestety chodzil lepiej niz ten u marlona i querelle w domu. wrocil jakos szybko i podal jej ladnie na talerzyku.
- prosze, slonko. jezu, tym to sie nie martw! moja mama cie chetnie pozna, juz jej wiele o tobie opowiadalem. poza tym spedzimy je we czworke, znaczy piatke. bo jeszcze mojej mamy piesek, ktory juz mnie wiele razy uciapal! ale facetow tylko nie lubi, rozumiesz to? - powiedzial bezradnie - nie mow mi o prezentach! w ogole nie powinnas mi prezentow kupywac, wiesz, ze nie jestem drobiazgowy - poglaskal ja po policzku
Back to top Go down
View user profile
sarah

avatar

Posts : 387
Join date : 2011-11-10
Age : 26

PostSubject: Re: sarah&matt    Wed Nov 23, 2011 5:41 pm

- ale ja obiecałam to spełniam swoją obietnicę - powiedziała szamając swoje jedzonko, smakowało jej bardzo - jesteś kochany bardzo - uśmiechnęła się pijąc swoje ulubione cappucino, dzisiaj widocznie był dzień dobroci dla zwierząt - o ma pieska? jak fajnie, sama bym chciała mieć pieska, ale fajsko - powiedziała zadowolona - uchapał cię? jejku, pies nienawidzący facetów a to ciekawostka - zachichotała - ale chyba niezbyt mocno, co? - zauważyła zmartwiona zaraz, potem skończyła pierwszą część kanapeczki i napiła się cappucino - jesteś kochany dla mnie bardzo. cieszę się że mnie zaprosiłeś na wigilię, mówiłeś o mnie mamie? - zapytała - a co mówiłeś? - zapytała - mówiłeś jej że jestem młodsza od ciebie? - dla niej to była rzecz ważna
Back to top Go down
View user profile
marlon

avatar

Posts : 429
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: sarah&matt    Wed Nov 23, 2011 5:45 pm

- no mówiłem, że jesteś młoda, przecież nie wezme jakiejś starej kobiety. poza tym to normalne, żźe kobieta teoretycznie powinna być mlodsza, prawda? - spytal i patrzył się jak chrupie bagietkę i pije z przyjemnoscia. była taka słodka i urocza - mówiłem też same dobre rzeczy. ze studiujesz prawo, jestes madra i przepiekna. moja mama az sie dziwila, ze taka dziewczyna idealna mnie zechciala - powiedzial chowajac reka glowe, pewnie sie wstydzil ze jest taki niedobry czy cos- ten pies doprowadza do szalu, uwierz, kochanie. ale ciebie pewnie pokocha od pierwszego wejrzenia - powiedzial
Back to top Go down
View user profile
sarah

avatar

Posts : 387
Join date : 2011-11-10
Age : 26

PostSubject: Re: sarah&matt    Wed Nov 23, 2011 5:48 pm

- no niby powinna być młodsza. ale denerwujesz mnie jak mówisz do mnie dziewczynko, czuję się jakbym miała wtedy z pięć lat może - powiedziała spokojnie, pijąc właściwie delektując się swoją kawą - przepiękna i mądra? jejku - znów zaróżowiła się ale potem się uśmiechneła - no wiesz, nie wiem, może twojej mamie przeszkadza to że między nami jest 4 lata, że jestem aż taka młoda i w ogóle... ale jak nie przeszkadza to fajnie - wyszczerzyła ząbki i skończyła jeść, odstawiła talerzyk - lubię pieski, pewnie będę się z nim bawiła. ale nie przez cały czas, kiedyś kupię sobie swojego pieska i będę z nim rano biegała. poza tym będzie mnie bronił - pokiwała głową i poprawiła koszulkę mu.
Back to top Go down
View user profile
marlon

avatar

Posts : 429
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: sarah&matt    Wed Nov 23, 2011 5:51 pm

pieska to ona dostanie od niego. musi zrobic jej wywiad jakis tam.
- ojezu, a xavier ma piec lat mlodsza lasie, wiec wiesz. wygladaja przy sobie jak para niewyzytych kochankow, ty wygladasz od niej powazniej - powiedzial, nawet za bardzo nie przygladal sie mojej arianne bo byla dla niego za mloda z wygladu za niewinna - jezu, ten maly york doprowadzi mnie do szalu! lubisz yorki? w ogole jakie lubisz - spytal sie zainteresowany, w ogole lubil psy ale nie takie male szczekate - jestes slodka, wiec mowie do ciebie dziewczynko - wyszczerzyl sie
Back to top Go down
View user profile
sarah

avatar

Posts : 387
Join date : 2011-11-10
Age : 26

PostSubject: Re: sarah&matt    Wed Nov 23, 2011 5:55 pm

- arianne to moja przyjaciółka, faktycznie trochę wygląda dziecinnie, dziewczęco i słodko, czasami może dlatego jest taka - powiedziała spokojnie - jaa? lubie mopsiki! zawsze chciałam mieć małego milusiego czarnego mopsika na małych nóżkach który by sobie radośnie szczekał i chwiał się do mnie jakbym go wołała, takie pieski są urocze. yoorki? yorki są takie słodziutkie, urocze, malutkie kudłate. do ściskania i tulenia, miziania, przytulaski takie - powiedziała rozmarzona - ale wolę małego mopsika - pokiwała głową - ale ja się wtedy czuję tak głupio, jakbym do ciebie mówiła chłopczyku, to jakbys się czuł, coo? - zauważyła - pewnie też głupio, zwłaszcza że masz 23 lata i jesteś poważnym facetem - usmiechnęła się do niego, pocałowała go w dolną wargę. pomiziała go po policzku, była tak uroczo delikatna.
Back to top Go down
View user profile
marlon

avatar

Posts : 429
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: sarah&matt    Wed Nov 23, 2011 5:58 pm

- ale ty jestes slodka dziewczyna, moja dziewczyna - wtulil sie w nia, ale nie tak natarczywie tylko delikatnie ją objął i pocałował - o boże, ale macie upodobania w pieskach.. najgorsze psy świata - roześmiał się, bo nie rozumiał tego zachwytu w takich pierdółkach-pieskach - więc będziesz się miałą z kim bawić. ciekawe jak querelle wyjdzie z tymi swietami. pewnie wyjedzie do paryza czy cos. niewazne. w sumie to bym sie z nia podzielil tym oplatkiem nie? wtedy moze wyjezdzac - kochal i nie lubil querelle jednoczesnie, toc toksyczne rodzenstwo
Back to top Go down
View user profile
sarah

avatar

Posts : 387
Join date : 2011-11-10
Age : 26

PostSubject: Re: sarah&matt    Wed Nov 23, 2011 6:02 pm

- ej no, ale ja zawsze chciałam mieć takiego właśnie pieseczka, mojego małego pieska którego bym wyprowadzała, opiekowała bym się nim... - powiedziała to prawie jak by miała normalnie dziecko, ale dzieci na razie ona nie chciała w ogóle posiadać ze względów na swoje studia. dlatego brała tabletkę, prawda. bo inaczej by miała problemy z dzieciakami, a to nauka a to dziecko, a kariera by jej przeszła koło nosa. no i tyle by z tego miała. przytuliła się do niego delikatnie, ostatnio czuła potrzebę bycia delikatną, znaczy zrozumiała że on tego potrzebował więc spełniła jego życzenia - no tak, wypadałoby się z nią przełamać opłatkiem. czyli wychodzi na to że spędzimy pierwsze święta razem - zauwazyła nieśmiało. ale to fajnie, więc trochę jej serducho zaczęło szybciej bić - ty też jesteś słodki, mój chłopczyku - zachichotała w jego szyję.
Back to top Go down
View user profile
marlon

avatar

Posts : 429
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: sarah&matt    Wed Nov 23, 2011 6:03 pm

- wiem, że jesteś - usnęli
Back to top Go down
View user profile
sarah

avatar

Posts : 387
Join date : 2011-11-10
Age : 26

PostSubject: Re: sarah&matt    Wed Nov 23, 2011 6:04 pm

zonczek. ona jeszcze nie spała, więc zabrała się za czytanie. dopóki nie usnęła, czyli jeszcze paaarę godzinek.
Back to top Go down
View user profile
marlon

avatar

Posts : 429
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: sarah&matt    Thu Nov 24, 2011 5:50 pm

przyszedł zdenerwowany wręcz wkurwiony na querelle, która zrobiła bałagan w całym mieszkaniu. zapukał do drzwi, miał pewnie jakieś słodkości w ręku by sarah przytyła
Back to top Go down
View user profile
sarah

avatar

Posts : 387
Join date : 2011-11-10
Age : 26

PostSubject: Re: sarah&matt    Thu Nov 24, 2011 5:56 pm

sarah właśnie wydobyła się spod kocyka, spała odsypiała trochę bo nie mogła zasnąć w nocy. a potem się dużo uczyła. poszła otworzyć tak słodko rozespana - już już, chwila, nie pali sie, moment - wymamrotała pod nosem, nawet nie poprawiała włosów bo jej się nie chciało. spodenki jej spadały z tyłka, więc je podciągnęła. otworzyła drzwi - o marlon cześć - powiedziała machając łapką żeby wszedł, a ona sama wcisnęła się pod kocyk
Back to top Go down
View user profile
marlon

avatar

Posts : 429
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: sarah&matt    Thu Nov 24, 2011 5:59 pm

pocałował ją w policzek i pomyślał, że wygląda słodko, jednak jej słodycz tak szybko nie zmieni mu humoru, bo, niestety, jego siostra była rażącym go w oczy laserem (sorry ale dzisiaj byłam na politechnice i tak właśnie się czułam gdy stałam godzinę i patrzyłam się na laser...) i usiadł nerwowo. chciał zapalić, ale wyczerpał limit swoich papierosów u niej w domu.
- przeszkadzam, kochanie? przyniosłem ci ciastka - powiedział - jestem wkurwiony na podrzutka, kurwa, zdemolowała mieszkanie bo szukała ostatniego tampona czy czegoś. ja pierdolę - złapał się za głowę - właśnie sprzata mieszkanie. co to za brudas - skomentował zły
Back to top Go down
View user profile
sarah

avatar

Posts : 387
Join date : 2011-11-10
Age : 26

PostSubject: Re: sarah&matt    Thu Nov 24, 2011 6:03 pm

- nieee, spałam. ciasteczka? o ciasteczka - wyciągnęła po nie łapki i zaczęła sobie je wcinać, była lekko zmęczona. ale na razie musiała się rozbudzić, przecież spała od dokładnie 3 godzin, a potem nie będzie spała przez całą noc i co będzie ona wtedy robiła - szukała ostatniego tampona - zachichotała a potem spojrzała na zegarek - jezu spałam przez bite trzy godziny jak wróciłam z zajęć, od tamtej pory spałam - powiedziała przeciągając się uroczo. spojrzała na ciasteczka i znów zaczęła je wcinać - jak chcesz, możesz tutaj zostac sobie dopóki ona nie posprząta czy coś - pokiwała mądrze głową, nawet nie poprawiła włosów, no może trochę by nie wyjść na obszarpańca.
Back to top Go down
View user profile
marlon

avatar

Posts : 429
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: sarah&matt    Thu Nov 24, 2011 6:06 pm

- no właśnie zostanę. jak wrócę do domu to muszę zobaczyć błysk, kurwa. nie rozumiem, jak u mnie w pokoju można szukać tamponów!? - to było pytanie i jednocześnie skarga, czasami to zupełnie nie rozumiał kobiet kompletnie! - no, a czemu tak długo spałaś? bolało cię coś? zdenerowałaś się? - zapytał i spojrzał na nią troskliwie - no, jedz sobie kochanie. specjalnie dla ciebie kupiłem. kurwa serio jestem zdenerwowany. jak tam twój dzień - zaczął normalnie
Back to top Go down
View user profile
sarah

avatar

Posts : 387
Join date : 2011-11-10
Age : 26

PostSubject: Re: sarah&matt    Thu Nov 24, 2011 6:11 pm

- bo nie spałam w nocy. było mi strasznie gorąco, kręciłam sie i nie mogłam w ogóle zasnąć. próbowałam ale nie mogłam, potem poszłam się uczyc, nad książką zasnęłam dopiero. ale to było już nad ranem, spałam jakieś 3 może cztery godziny, nic więcej... no a potem poszłam pobiegać na orzeźwienie umysłu, na zajęcia poleciałam, wypiłam kawcię i jakoś dałam radę - powiedziała kiwając głową - poza tym, głowa mnie bolała i już jestem trochę bardziej orzeźwiona - wcinała ciasteczka dalej, poprawiła włosy, wpadające jej w oczy - a jak tam u ciebie? poza tym, mathias powiedział że wprowadza się do mnie w poniedziałek - poprawiła kocyk chociaż może zaprosiła go pod niego.
Back to top Go down
View user profile
marlon

avatar

Posts : 429
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: sarah&matt    Thu Nov 24, 2011 6:15 pm

położył się obok niej i emocje trochę z niego opadły. spojrzał na jej anielską twarz i od razu poprawił mu się humor, dodatkowo myślał o xavierze który zachował się jak skurwysyn, z resztą marlon tak samo, bo jeszcze nie był tak zakochany w sarze i teraz rozumie za co dostał wpierdol.
- biedaczko moja - przytulił ją do siebie i pocałował w czółko - już w poniedziałek? no.. to szybko dość, nie sądzisz? - spytał - hm, byłem na zajęciach, mamy te seminaria i już w styczniu nie będę studentem! - zaśmiał się, jego magisterka trwała pewnie 1,5 roku.
Back to top Go down
View user profile
sarah

avatar

Posts : 387
Join date : 2011-11-10
Age : 26

PostSubject: Re: sarah&matt    Thu Nov 24, 2011 6:20 pm

- no to gratuluję - powiedziała gładząc go po klacie a potem pocałowała go w dolną wargę. pomiziała go po policzku, była małym aniołkiem i tak się teraz zachowywała. żadnych głupich ruchów, po prostu miziała go po policzku, przytulając się do niego - no tak szybko, ale mi to chyba nie przeszkadza. znaczy nie będzie mi to przeszkadzać w ogóle. dobrze że on przynajmniej będzie spędzał święta z ojcem, bo ja raczej nie zamierzałam z nim siedzieć, hmm - zauważyła wzruszając ramionami - eheh, zazdroszczę ci tego że już nie będziesz studentem, ja musze na razie skończyć pięcioletnie studia, matko kiedy to będzie - powiedziała marudząc i wydęła usta
Back to top Go down
View user profile
Sponsored content




PostSubject: Re: sarah&matt    

Back to top Go down
 
sarah&matt
Back to top 
Page 6 of 13Go to page : Previous  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 11, 12, 13  Next
 Similar topics
-
» Sarah payne
» Sarah Maynard -- Found Alive 11/14/10; Kody Maynard, Tina Herrmann and Stephanie Sprang -- Found Deceased 11/18/10
» Guess Who Don't Sue
» Sarah Foxwell -- Found Deceased 12/25/09
» SARAH VINE: Maddie, my little girl and why life is a risk you can't avoid

Permissions in this forum:You cannot reply to topics in this forum
Lizbona :: MIASTO :: Mieszkalne-
Jump to: