Lzdiofjsd
 
HomeHome  CalendarCalendar  FAQFAQ  SearchSearch  MemberlistMemberlist  UsergroupsUsergroups  RegisterRegister  Log in  

Share | 
 

 sarah&matt

Go down 
Go to page : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 11, 12, 13  Next
AuthorMessage
marlon

avatar

Posts : 429
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: sarah&matt    Mon Nov 21, 2011 8:18 pm

- pff -pufnął i poszedł po bluzkę by jej udowodnić, że nie jest napalony xd zakrył się, przy okazji wziął jakąś małą poduszkę by zakryć sobie bokserki, bo właściwie to nie wiem o które jeszcze chodziło jej partie ciała, ale dobra to tak na wszelki wypadek. poza tym czuł juz się wygrany gdy ona go całowała w wargi.
- biorę to - powiedział i wziął coś tam bo sama nie umiem grać w monopoly - coś mi się wydaje, że twoje rączki jutro się napracują - nie wiem, czy był w tym jakikolwiek podtekst, ale wyszczerzył się i pokazał ząbki ; d
Back to top Go down
View user profile
sarah

avatar

Posts : 387
Join date : 2011-11-10
Age : 26

PostSubject: Re: sarah&matt    Mon Nov 21, 2011 8:21 pm

pojawiły się w jej umyśle jakieś dziwne zbereźne rzeczy, ale szybko takie myśli odrzuciła. pocałowała go bo chciała a nie tylko żeby go uwodzić. uśmiechnęła się do niego - tak? jak przegrasz kochanie to ty mi robisz naleśniki, ciesz się że nie kazałam ci ze sobą biegać - zauważyła i rzuciła kostkami, poruszyła się o parę miejsc do przodu i sobie kupiła od razu jakieś miejscowości - noo, a tak w ogóle, to jutro się chyba nie zobaczymy - zastanowiła się przez chwilę, potem oparła ręce z tyłu, tak żeby się napatrzył jaj jej piersi i wystające spod bluzki sutki.
Back to top Go down
View user profile
marlon

avatar

Posts : 429
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: sarah&matt    Mon Nov 21, 2011 8:26 pm

spojrzał się na niego wzrokiem typu are you f**king kidding me i nie wiedział co odpowiedzieć, przewrócił oczami i ścisnął poduszkę, po czym kupił jakieś głupie miasto czy nie wiem co tam się robi
- okej, będą naleśniki jak coś. a ty robisz jajecznicę.. - postanowił sobie - jak to się nie zobaczymy? chyba nie bedziesz jutro szła na ten jebany basen? czy masz po prostu zajęcia? - załagodził ostatnim zdaniem swoją wypowiedź, znów by się zaczął temat tego johna znaczy ratownika, nevermind. oblizał usta na widok piersi jednak musiał się powstrzymywać xd
Back to top Go down
View user profile
sarah

avatar

Posts : 387
Join date : 2011-11-10
Age : 26

PostSubject: Re: sarah&matt    Mon Nov 21, 2011 8:29 pm

ona znów rzuciła kostkami, zaraz kupiła kolejne miasto, nadal siedziała tak żeby ogladał sobie jej cycki, bo dłuuuugo ich nie dostanie w prezencie. usmiechnęła się do niego - mam po prostu zajęcia, a potem idę na basen z kumpelami, potem musze odpracować wykłady znaczy na zajęciach a potem chyba nic nie mam już do roboty, to może się zobaczymy - zauważyła z uśmiechem - jajecznica dla ciebie, no dobra, to mogę zrobić... - zauważyła oddając mu kostki. cieszyła się że sie oblizał, zauważyła to jednak! huehue, miała nadzieję że go tym podnieci jeszcze bardziej. przygryzła wargi.
Back to top Go down
View user profile
marlon

avatar

Posts : 429
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: sarah&matt    Mon Nov 21, 2011 8:34 pm

trudno mu było, przygryzał też i swoje wargi a wzrok starał się skupiać na domkach i takich tam figureczkach i patrzył co i raz na wystające sutki.
- o, okej - powiedział tylko, nie chciał już nic wypowiadać by skupić się na grze w której do wygrania darmowe śniadanie, chociaż gorzej mu szło.. i'm sorry ;c oblizywał wargi co i raz, potem spojrzał na jej twarz i zobaczył słodkie iskierki, była dzisiaj jak aniołek z twarzy, jednak od szyi w dół pożądał jej ciałą jak szalony! nie mógł tego pokazywać, chociaż raz, chciał się postarać! westchnął tylko cicho, było mu smutniutko, jednak trzymał się! xd
Back to top Go down
View user profile
sarah

avatar

Posts : 387
Join date : 2011-11-10
Age : 26

PostSubject: Re: sarah&matt    Mon Nov 21, 2011 8:38 pm

ciekawe jak on z nią caaały tydzień wytrzyma, skoro teraz już nawet chciał ją po prostu wziąć na tym łózku, chętnie by go przyjęła, dlaczego nie. wyciągnęła szyję, nawet porobiła takie fajne ćwiczonko, bo szyja ją zaczęła boleć, musiała przy tym wyglądac seksownie z rozchylonymi wargami. wiedziała że coraz gorzej mu szło skupienie się tylko na grze, sama grała sobie dalej, kupowała jakieś tam domki i miejscowości, czytała kartę nawet raz i musiała mu oddać 100 dolców. przygryzła wargi, sutki nadal stały na baczność - hmm, jak chcesz, jutro możesz przyjść do mnie na basen - powiedziała z usmiechem
Back to top Go down
View user profile
marlon

avatar

Posts : 429
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: sarah&matt    Mon Nov 21, 2011 8:41 pm

złapał się za głowę bo pewnie przegrywał, wiec już zapowiedział sobie, że musi zapytać mamy jak się robi takie fajniejsze naleśniki, więc, pewnie starał się jeszcze by wyrównać szanse, zobaczymy z jakim skutkiem. spojrzał na nią, zadowoloną, widział, że wie, iż już nie może powoli wytrzymać, to bardziej go zmotywowało do dalszego poker face'a.
- dziewczynko mówiłem, że nie umiem pływać. ojej ojej zapomniałaś! - powiedział wypominająco i pogroził jej paluszkiem potem jednak uśmiechnął się sympatycznie. mimo wszystko był kochany dla niej
Back to top Go down
View user profile
sarah

avatar

Posts : 387
Join date : 2011-11-10
Age : 26

PostSubject: Re: sarah&matt    Mon Nov 21, 2011 8:44 pm

- nie, nie zapomniałam liczyłam na to że chociaż pójdziesz ze mną do sauny, ale chyba się trochę przeliczyłam, no cóż, to jutro się nie spotykamy - machnęła ręką, potem położyła rękę na swojej szyi i miziała się trochę po obojczyku, niby nic, w ogóle, takie mizianie się, ale jednak próbowała go dalej uwodzić, rano widocznie nie miał siły walczyć, albo to on z nią wygrał po prostu miziając ją i całując po szyi, a potem samo jakoś poszło i mieli zajebisty seks - nooo, jak chcesz jutro sie ze mną zobaczyć po zajęciach... too... to byś musiał mnie odebrać z basenu - zauważyła
Back to top Go down
View user profile
marlon

avatar

Posts : 429
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: sarah&matt    Mon Nov 21, 2011 8:48 pm

- odbiorę cię! - zdecydował, chciał widzieć najchętniej swoją ukochaną dziewczynę jak najwięcej i naj najczęściej. serce mu pękało ale jego duma rosła, nie będzie jej dzisiaj dotykał. pewnie przegrywał jeszcze bardziej, coraz mniej pieniążków się robiło i jego nadzieja słabła. - hm, wygrywasz, kochanie. więc jak z tymi naleśnikami? jakie chcesz, hm? - powiedział i sporjzał na nią seksownie po czym napił się zimnej herbaty
Back to top Go down
View user profile
sarah

avatar

Posts : 387
Join date : 2011-11-10
Age : 26

PostSubject: Re: sarah&matt    Mon Nov 21, 2011 8:52 pm

- jejku, przegrałeś - zrobiła smutną minkę - ale mi się nie chce spać, nie wiem co jeszcze możemy robić - pozbierała szybciutko grę, bo już się nagrali, starczy im. więc teraz wróciła na łóżko, usiadła w takiej samej pozycji i się na niego gapiła - chcę naleśniki z bitą śmietanką i czekoladą, mogą być? oczywiście najpierw pójdę sobie pobiegać a ty zrobisz naleśniczki - wyszczerzyła ząbki - hmm, marlon, to odbierzesz mnie jutro, gdzieś tak po 17 powinnam już być wolna. co będziemy jutro robic? - zapytała z uśmiechem, przygryzła seksownie warge, trochę się poprawiła na łózku aż jej piersi podskoczyły.
Back to top Go down
View user profile
marlon

avatar

Posts : 429
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: sarah&matt    Mon Nov 21, 2011 8:53 pm

- jutro, hm, nie wiem co porobimy. lepiej nie planować dnia, kochanie - powiedział i usnęli jednak, jutro musimy ich wyseksować i tyle.
Back to top Go down
View user profile
sarah

avatar

Posts : 387
Join date : 2011-11-10
Age : 26

PostSubject: Re: sarah&matt    Wed Nov 23, 2011 4:21 pm

wrócili do domu, ona od razu poszła do łazienki by zrobić sobie kąpiel. wlała jakieś miłe olejki odprężające bo takowe miała, rozebrała się do bielizny i siedziała na brzegu wanny, czekając aż jej się ta woda naleje, było jej źle z tym że odtrąciła marlona w taki sposób. zaczęła się czuć sama winna - przepraszam, wszystko zepsułam - powiedziała spokojnie, nie wiem do kogo i czy w przestrzeń, ale pewnie do marlona.
Back to top Go down
View user profile
marlon

avatar

Posts : 429
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: sarah&matt    Wed Nov 23, 2011 4:23 pm

on pewnie wyszedł z łazienki gdy ona chciała się umyć. poczuł się źle i ją rozumiał ale był trochę podłamany! chciał zagrać troskliwego chłopca i wyszło na marne. mógł jej nic najlepiej nie mówić ani nie robić.
- nic się nie stało, nic - powiedział i machnął ręką po czym wyszedł z łazienki wreszcie by się wykąpała. zrobił im już jakieś jedzonko i położył się i włączył jakiś mecz który właśnie nadawali w telewizji. nawet się nie rozbierał, było mu może zimno i dlatego.
Back to top Go down
View user profile
sarah

avatar

Posts : 387
Join date : 2011-11-10
Age : 26

PostSubject: Re: sarah&matt    Wed Nov 23, 2011 4:27 pm

wykąpała się, ale podczas kąpieli jakoś dalej miała ogromne wyrzuty sumienia i w stosunku to ojca, do brata i do tamtej kobiety, marlona też. popłakała się biedna, zamiast się odpręzyc to ona płakała z własnej głupoty. nie mógł tego słyszeć, bo przecież starała się zagłuszać to nalewaniem większej ilości wody. kiedy już się wykąpała, poszła do sypialni po ciuchy, ubrała się i wróciła do salonu. nie wiedziała co ma mówić, więc skuliła się w kulke i tak na niego patrzyła - jesteś na mnie zły? - zapytała cicho.
Back to top Go down
View user profile
marlon

avatar

Posts : 429
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: sarah&matt    Wed Nov 23, 2011 4:31 pm

spojrzał na nią i uśmiechnął się ujmująco, jakoś niechętnie oderwał się od telewizora i patrzył na nią, taką biedną. jednak obiecał sobie, że już więcej nie będzie jej pocieszał ani dotykał w takich momentach, bo wychodzi na głupka.
- nie, no co ty, nic się nie stało, slonko - powiedział i wrócił oczami na telewizor gdzie rozgrywała się pewnie jakaś fajna akcja! na łóżku na talerzyku były poukładane jakieś dobre rzeczy do jedzonka, po czym skubnął kawałek serka i popił herbatą, które stała na stoliku. - hm, kładziesz się? - spytał tylko
Back to top Go down
View user profile
sarah

avatar

Posts : 387
Join date : 2011-11-10
Age : 26

PostSubject: Re: sarah&matt    Wed Nov 23, 2011 4:34 pm

to ona czuła się jak największa idiotka na świecie. olał ją, więc poczuła się jeszcze gorzej. wzięła sobie jakieś jedzonko, poszła po swoje najlepsze pocieszenie na świecie czyli alkohol. otworzyła sobie butelkę, wlała do kieliszka - chcesz trochę? - zapytała, pijąc sama, trochę była samolubna, ale dlaczego nie, może mu przynieść drugi kieliszek. tak to wyglądało, kiedy była smutna, jadła dużo lodów, albo piła butelkę wina i szła się znów wypłakać do querelle - wypiję trochę wina i pójdę spać pewnie - wzruszyła ramionami, potem jednak przytuliła się do niego, potrzebowała go troszeczkę.
Back to top Go down
View user profile
marlon

avatar

Posts : 429
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: sarah&matt    Wed Nov 23, 2011 4:38 pm

nalał sobie sam wina, bez łaski! był twardym facetem, który jak się uparł to dążył do swojego przekonania albo jak sobie coś postanowił to tego przestrzegał. sam podbierał serki i inne głupoty które leżały na talerzyku i pokiwał głową gdy wspomniała że pójdzie spać.
- no dobrze, dobrze. - powiedział tylko i przełknął może winogrono, no nie wiem.. na valbon jest serek i obok serka winogrona, więc niech będzie. potem jak się w niego wtuliła to chyba nie wytrzymał i objął ją, bo jednak ona wygrywała z jego upartościa,
Back to top Go down
View user profile
sarah

avatar

Posts : 387
Join date : 2011-11-10
Age : 26

PostSubject: Re: sarah&matt    Wed Nov 23, 2011 4:41 pm

pocałowała go w szyję, bo jej sie smutno zrobiło że tak go potraktowała jak ona w ogóle mogła, prawda?! odtrąciła jego przytulanie kiedy on próbował ją pocieszyć. pociągnęła parę razy nosem, bo zaczynała chyba mieć katar, albo pewnie jak płakała to jeszcze jej z tego płakania zostało. napiła się winka, miała duże kieliszki. miała ochotę się upić ze wstydu jaki sobie przyprawiła przez tą kłótnie z ojcem. wyskubała parę winogronek, sera też sobie wzięła, całkiem dobre to było do wina - a ten... hmm, dzisiaj zostaniesz ze mną? czy wracasz do domu?- zapytała niepewnie, jejku nigdy się tak głupio nie czuła jak teraz
Back to top Go down
View user profile
marlon

avatar

Posts : 429
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: sarah&matt    Wed Nov 23, 2011 4:45 pm

wyrwał się chwilkę od meczu i nieświadomie smyrał ją po ramieniu, jak ją tak obejmował to wymagało to jakiegoś subtelnego chociaż dotyku. spojrzął na nia mrużąc oczy, ogarnął już o co go pytała i przełknął serek.
- no okej, mogę zostać - powiedział poprawiając się na łóżku. pewnie była dobra akcja na konto jego faworytów i uśmiechnął się do telewizora. westchnął i chociaż chciał obejrzeć ten mecz to analizował też jej humor - hm, okej już? - spytał tak sobie
Back to top Go down
View user profile
sarah

avatar

Posts : 387
Join date : 2011-11-10
Age : 26

PostSubject: Re: sarah&matt    Wed Nov 23, 2011 4:49 pm

to jego no okej mogę zostać na odczepne nie sprawiło że poczuła się lepiej. ba, poczuła się gorzej. napiła się więcej wina, dolała sobie jeszcze więcej aż kieliszek był wypełniony cały. piła trochę szybko, może za szybko, ale tak jej to wino smakowało, że sie na nie napaliła. zjadła parę kawałków serka, miała nadzieję że będzie miło, ale nie było miło było wręcz beznadziejnie. wolał od niej mecz, więc ona wybrała picie wina - może być, trochę mi lepiej. uspokoiłam się - skłamała, bo przecież wcale się nie czuła dobrze. jeszcze tylu rzeczy złych nie usłyszała nigdy na swój temat.
Back to top Go down
View user profile
marlon

avatar

Posts : 429
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: sarah&matt    Wed Nov 23, 2011 4:52 pm

pewnie był zdenerwowany bo ona w sumie też była obojętna w stosunku do niego, raz się zachowywała jak najdelikatnijesza osoba świata a raz jak diabeł, na przykład wczoraj jak go łapała za krocze. pewnie się zastanawiał, czy sarah nim przypadkiem nie manipuluje! jednak spojrzał na nią i widział, że jest z nią coś nie tak.
- a może być zwolniła z tym winem, co? - powiedział chłodno i odłożył to wino i jej kieliszek - chociaz, jeśli picie cię tak uspokoi to proszę bardzo, naprawdę, dobra ucieczka = skomentował i pogłaskał ją po włosach - jejku, nie martw się i połóz się a nie pijesz - powiedział troskliwiej
Back to top Go down
View user profile
sarah

avatar

Posts : 387
Join date : 2011-11-10
Age : 26

PostSubject: Re: sarah&matt    Wed Nov 23, 2011 4:56 pm

- nawet nie wiesz jak bardzo mi źle. usłyszałam tyle złych rzeczy, że to przeze mnie rodzice się rozwiedli, że to moja wina że zabrałam tamtej kobiecie ojca jej dziecka i ukochanego, że to moja wina, że gdybym sie nie urodziła byłoby znacznie lepiej a ona byłaby z nim. ojciec powiedział że to przeze mnie, że nie był przy swoim synu, a ja jeszcze cię odtrącałam kiedy widziałes że coś ze mną nie tak, przepraszam - powiedziała wtulając się w niego, teraz się dopiero rozpłakała - czuję się jak totalna idiotka, przepraszam za to wszystko, zepsułam ci wieczór - powiedziała chlipając. tak naprawdę się czuła, wyrażała swoje emocje. sarah już widocznie taka była.
Back to top Go down
View user profile
marlon

avatar

Posts : 429
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: sarah&matt    Wed Nov 23, 2011 4:59 pm

- już już, spokojnie - był opanowany, zamknął oczy i wędrował noskiem po jej włoskach i całował ją delikatnie po twarzy. delikatnei ruchem paluszków strącał jej spod dolnych powiek łezki, bo nie wyglądała z nimi ładnie tylko przygnębiająco ;c - za co przepraszasz? jezu. ci ludzie to piekło i nimi się właśnie nie przejmuj, słyszysz? będzie dobrze, tylko się uspokój - powiedział iwestchnął, położył ją wygodnie na łóżku i przytulił do niej - kocham cię, będę przy tobie - zapowiedział.
Back to top Go down
View user profile
sarah

avatar

Posts : 387
Join date : 2011-11-10
Age : 26

PostSubject: Re: sarah&matt    Wed Nov 23, 2011 5:03 pm

pochlipała jeszcze parę razy, ale długo minęło zanim kompletnie przestała płakać. przytuliła się do niego, przymykając oczy. tak bardzo go potrzebowała, wiedziała że chce jej pomóc a ona zachowywała się jak jakaś pieprzona księżniczka kiedy chciał ją pocieszyć. pogłaskała go po policzku - dziękuję że jesteś. masz rację, nie powinnam się nimi tak przejmować. ale ja kocham ojca, a on mnie tak potraktował, wiesz jak to mnie dopiero boli?- powiedziała smutno - dziękuję że ty jesteś przy mnie - powiedziała cicho przytulając się do niego - chcesz obejrzeć pewnie mecz... - wymamrotała
Back to top Go down
View user profile
marlon

avatar

Posts : 429
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: sarah&matt    Wed Nov 23, 2011 5:05 pm

- mecz może poczekac - ciężko mu było z tą myślą ale trudno, zrujnował się na pocieszanie jej, chociaż było to trochę żmudne, ale sytuacja tego wymagała - będzie okej. twój ojciec powinien się do ciebie lepiej zwracać i lepiej cie traktować. nie uważasz? nie żebym go krytykowal ale najeżdżał dzisiaj na ciebie i ta paniusia tak samo wiec nie przejmuj sie ani nic. jezu. nie ogarniam tego - powiedzial - u mnie ojciec tez mial dwie kobiety i widzisz mam taka siostre podrzutka z ktorym teraz mieszkam. - machnal reka, takie jest zycie.
Back to top Go down
View user profile
Sponsored content




PostSubject: Re: sarah&matt    

Back to top Go down
 
sarah&matt
Back to top 
Page 5 of 13Go to page : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 11, 12, 13  Next
 Similar topics
-
» Sarah payne
» Sarah Maynard -- Found Alive 11/14/10; Kody Maynard, Tina Herrmann and Stephanie Sprang -- Found Deceased 11/18/10
» Guess Who Don't Sue
» Sarah Foxwell -- Found Deceased 12/25/09
» SARAH VINE: Maddie, my little girl and why life is a risk you can't avoid

Permissions in this forum:You cannot reply to topics in this forum
Lizbona :: MIASTO :: Mieszkalne-
Jump to: